Morgan Stanley i Lehman Brothers, odpowiednio druga i czwarta na świecie pod względem wielkości aktywów firmy działające na rynkach papierów wartościowych, zanotowały wzrost zysków. To efekt głównie większych obrotów na rynku obligacji. W miesiącach czerwiec?sierpień Morgan zarobił o 147%, a Lehman o 107% więcej niż w takim samym okresie ubiegłego roku. Goldman Sachs, który pod względem aktywów plasuje się między dwoma wspomnianymi konkurentami, zakończył trzeci kwartał z zyskiem wyższym o niespełna 30% w stosunku rocznym.
Z całej trójki największy, wynoszący 1,27 mld USD, zysk netto odnotował Morgan. Większa część tej kwoty została wygenerowana poprzez handel obligacjami. Hossa na rynkach akcji, ale i prowadzona restrukturyzacja sprawiły, że po raz pierwszy od dwóch i pół roku na plusie był dom maklerski firmy.
Goldman stał się w ciągu trzech miesięcy bogatszy o 677 mln USD. Przyczyniły się do tego rosnące przychody z handlu akcjami i zwyżka wartości inwestycji w japoński Sumimoto Mitsui Financial Group. Był to dla Goldmana już piąty z rzędu kwartał, w którym odnotował on poprawę wyników finansowych liczonych rok do roku.
Lehman zarobił najmniej, 480 mln USD. Firma sporo zyskała dzięki 26-proc. wzrostowi obrotów na rynku obligacji. Sprzedaż, handel i gwarantowanie emisji papierów dłużnych stanowiło 61% przychodów Lehmana. Dyrektor generalny Richard Full chce jednak powoli wycofywać się z tego segmentu. Dlatego zatrudnił specjalistów ds. bankowości inwestycyjnej i kupił za 2,63 mld USD firmę zarządzającą aktywami.
Giganci z Wall Street korzystają na hossie na światowych rynkach akcji i wzroście obrotów w handlu obligacjami. Sporo zyskują również inwestorzy, którzy lokują środki w ich papierach. W tym roku akcje Goldmana zdrożały o 36%, a Morgana i Lehmana o 28%. Jeszcze więcej, bo aż 49%, można było zarobić kupując walory Merrill Lynch, który pozostaje największą firmą świata na rynku papierów wartościowych.