Środowe notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od spadków cen akcji. Przyczyny wyprzedaży papierów były dwie. Jedną z nich było obniżenie przez spółkę Viacom, właściciela takich stacji telewizyjnych, takich jak CBS czy MTV, prognozy zysku w tym roku, wskazując na mniejsze od oczekiwanych wpływy z reklam. W efekcie walory spółki staniały w pierwszych godzinach sesji o ponad 4%, a w ślad za nią podążyły inne firmy z branży medialnej. Drugim, chyba istotniejszym, czynnikiem było niespodziewane obniżenie przez kartel zrzeszający kraje eksporterów ropy naftowej (OPEC) dziennych limitów wydobycia o 3,5%, co pobudziło ponad 3-proc. wzrost cen ropy. Wśród analityków funkcjonuje powiedzenie, że z cenami ropy jest tak jak z podatkami: im są wyższe, tym trudniej o wzrost gospodarczy. Do takiego samego wniosku doszło wielu inwestorów, którzy sprzedawali akcje spółek, obawiając się, że podniosą one koszty działalności spółek, co pogorszy ich wyniki finansowe. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones spadł o 1,52%, a wskaźnik Nasdaq Composite stracił 2,93%.

W Europie, gdzie również zwrócono przede wszystkim uwagę na decyzję OPEC, zmiany indeksów nie były jednolite. O 3,04% spadł frankfurcki wskaźnik DAX, pociągnięty w dół przede wszystkim przez koncerny samochodowe ? BMW (?2,9%) i Volkswagen (?1,4%), którym szkodzą zwyżki cen ropy. Staniały też wyraźnie, o 2,6%, walory banku HVB Group (udziałowiec BPH PBK), któremu rekomendację z ?kupuj? do ?trzymaj? obniżyli analitycy UBS. Prawie nie zmienił się paryski CAC-40, który stracił zaledwie 0,07%. Inwestorzy we Francji kupowali przede wszystkim papiery spółki medialnej Vivendi Universal, która poinformowała wczoraj o zmniejszeniu straty. Decyzja OPEC paradoksalnie pomogła natomiast londyńskiemu indeksowi FT-SE 100 zyskać 0,35%. Zawdzięczał to bowiem wzrostowi cen akcji potężnych koncernów naftowych ? BP (+1,3%) i Shell (+1,4%). Z podobnych powodów wzrósł wczoraj o 1,5% rosyjski wskaźnik RTS, którego w górę pociągnęli najwięksi producenci ropy, tacy jak Łukoil (+1,3%) czy Surgutnieftiegaz (+0,9%).