Fortis zamierza amerykańską jednostkę ubezpieczeniową sprzedać w przyszłym roku w drodze pierwotnej oferty publicznej (IPO). Oznacza to, że Assurant Inc., bo taką przyjmie ona nazwę, trafi na giełdę nowojorską, jednak wstępnego nawet terminu debiutu jeszcze nie oszacowano. Belgowie zapowiedzieli też, że w przyszłości pozbędą się także innych amerykańskich podmiotów. Za Atlantykiem będą jednak jeszcze przez pewien czas kontynuować działalność z zakresu zarządzania aktywami, bankowości korporacyjnej i obsługi bankowych transakcji na rynkach międzynarodowych. Obecnie z działalności w USA belgijska grupa finansowa generuje ok. 13% zysków.
? Moim zdaniem, jest to bardzo dobre posunięcie ze strony Fortis. Firma nie jest na tyle mocna kapitałowo, żeby z powodzeniem prowadzić działalność po obu stronach Atlantyku. Belgom łatwiej będzie się skupić na Europie ? powiedział agencji Bloomberga Andrew Goodwin, analityk z Commerzbank Securities w Londynie.
Dyrektor generalny Fortis Anton van Rossum już od pewnego czasu sprzedaje aktywa spółki i redukuje zatrudnienie, aby poprawić wyniki spółki, które znacznie się pogorszyły w trakcie trwającej trzy lata giełdowej bessy. Np. w ub.r. firma zwolniła 2,5 tys. pracowników i zamknęła 319 placówek w Belgii i Holandii. ?Teraz zamierzamy skupić się przede wszystkim na rozwijaniu usług z zakresu bankowości i ubezpieczeń w krajach Beneluksu oraz inych państwach europejskich? ? napisał Anton van Rossum we wczorajszym komunikacie.
Rezygnując z działalności w USA, Fortis idzie w ślady innych europejskich potentatów branży finansowej. Np. ostatnio sprzedaż swojej jednostki reasekuracyjnej działającej za Atlantykiem za ponad 300 mln USD zapowiedział niemiecki Allianz.
Fortis w Polsce