Pierwsza połowa czwartkowych sesji na giełdach nowojorskich nie przyniosła dużych zmian indeksów. Ze względu na przeciwstawne czynniki inwestorzy nie bardzo wiedzieli, czy kupować, czy też sprzedawać papiery. Negatywnie na nastroje wpłynęła na pewno zapowiedź obniżenia dywidendy przez Eastman Kodak ? spółkę wchodzącą w skład indeksu DJIA. Walory producenta sprzętu fotograficznego staniały już na początku notowań aż o 13%. Nie nastrajały także optymistycznie najnowsze dane makroekonomiczne, mówiące o niespodziewanym spadku w sierpniu, o 0,9%, zamówień na dobra trwałego użytku. Z drugiej strony pojawiły się też raporty poprawiające nastroje. Jednym z nich była informacja o wyraźnym obniżeniu się liczby nowych bezrobotnych w ubiegłym tygodniu, do 381 tys. osób, z 400 tys. tydzień wcześniej. Dobre wieści nadeszły też z rynku nieruchomości. Do rekordowego poziomu wzrosła w sierpniu sprzedaż nowych domów w USA. Wobec takich sprzecznych sygnałów indeks Dow Jones do godz. 22.00 naszego czasu stracił 0,87%, a wskaźnik Nasdaq Composite 1,44%.
W Europie również brakowało wyraźnej tendencji. W defensywie znalazła się branża ubezpieczeniowa, a było to efektem obniżenia przez J.P. Morgan rekomendacji dla dwóch holenderskich spółek ? ING Groep i Aegon. W Londynie indeks FT-SE 100 stracił 0,81%, pociągnięty w dół przez towarzystwo asekuracyjne Aviva (?0,8%) oraz Reutersa (?5%). Agencja informacyjna otrzymała rekomendację ?sprzedaj? od ABN Amro. W Paryżu, gdzie wskaźnik CAC-40 stracił 1,02%, wśród liderów spadków znalazły się koncerny motoryzacyjne Renault (?3,2%) i PSA Peugeot--Citroen (?2,8%). Dyrektor generalny drugiej z tych firm powiedział bowiem, że wciąż nie widzi oznak poprawy koniunktury na europejskim rynku samochodowym. Do góry podążył natomiast wczoraj niemiecki DAX. Frankfurcki wskaźnik wzrósł o 0,57%, ciągnięty w górę przez właściciela sieci supermarketów ? Metro (+6,6%). Na poczynania niemieckich inwestorów pozytywnie wpłynęła informacja o wzroście indeksu Ifo mierzącego nastroje niemieckich przedsiębiorców.