Umowa została podpisana jesienią 2001 r. Nowy właściciel miał zajmować się dystrybucją systemu ABR (Activ Back Retail). Niestety, nie udało się znaleźć żadnego nabywcy, a Saba nigdy nie zapłaciła Softbankowi należnej kwoty.
Operacje dokonywane pomiędzy spółkami wzbudziły zastrzeżenia audytora, który zajmował się sprawozdaniem finansowym integratora za 2001 r. W rezultacie Softbank musiał dokonać korekt dotyczących kosztów opracowania systemu, które obciążyły wynik za 2001 r. na kwotę 14 mln zł. Plotki, poprzedzające oficjalny komunikat na ten temat, spowodowały gwałtowną przecenę Softbanku, którego kurs zniżkował (w kwietniu 2002 r.) o 20%.
Nowy właściciel Softbanku - gdyński Prokom - w momencie "czyszczenia" spółki (jesienią 2002 r.) jeszcze raz zajął się transakcjami z Sabą. W rezultacie Softbank musiał utworzyć 17 mln zł rezerwy na całość należności z tytułu sprzedaży ABR do spółki-córki.
- Oznacza to, że podpisane obecnie porozumienie, zmniejszające należności Saby wobec Softbanku, nie będzie miało żadnego wpływu na nasz wynik za III kwartał i cały 2003 r. - powiedział nam Andrzej Grzelec, rzecznik Softbanku.
Połączone spółki podjęły równocześnie decyzję, że rezygnują z promowania systemu bankowego ABR. Jego miejsce zajął Eurobank On-Line - rozwiązanie autorstwa Wonloka (podmiot kupiony przez Softbank), który jest wdrażany w Banku Gospodarki Żywnościowej. W przyszłości ma być również sprzedawany za wschodnią granicą.