Reklama

Poprawki do PIT za 13 mld zł

Nawet o 13 mld zł zmniejszyłyby się dochody budżetu państwa, gdyby uchwalono poprawkę Janusza Lisaka z UP do ustawy o PIT. Według niego, osoby zarabiające mniej niż 800 zł, nie powinny płacić podatku dochodowego. Poprawka nie zyskała jednak poparcia wśród posłów. Zdecydowali ponadto, że w przyszłym roku skala podatkowa się nie zmieni.

Publikacja: 03.10.2003 09:50

Zdaniem Janusza Lisaka, osoby zarabiające najmniej nie powinny płacić podatku dochodowego. Aby jednak nie zmieniać skali podatkowej, zaproponował on stworzenie specjalnego systemu naliczania kwoty wolnej. Dzięki temu osoby zarabiające nie więcej niż np. 800 zł miesięcznie, nie płaciłyby podatku wcale. Później kwota wolna zmniejszałaby się tak, że podatnicy o zarobkach powyżej np. 17 tys. zł rocznie straciliby ją całkowicie. - W ten sposób zarabiający więcej niejako zrzucaliby się na tych zarabiających gorzej. Pieniądze, które w ten sposób zostałyby w kieszeniach podatników, automatycznie przeznaczono by na konsumpcję, co stanowiłoby impuls popytowy i rozruszało gospodarkę - argumentował poseł Lisak.

To zbyt drogie

Przedstawiciel Unii Pracy od razu jednak zaznaczył, że proponowane przez niego rozwiązanie ma dwa mankamenty. - Po pierwsze budżet może stracić nawet kilkanaście miliardów złotych. Systemy komputerowe w urzędach skarbowych wymagałyby też modyfikacji - powiedział J. Lisak. Jak wyliczyło Ministerstwo Finansów, w najbardziej szkodliwej dla budżetu wersji poprawki Lisaka wpływy z podatku dochodowego zmniejszyłyby się nawet o 13 mld zł. W najmniej uciążliwej - tylko 650 mln zł. Różnice wynikają z założonych różnych poziomów dochodów, uprawniających do maksymalnej kwoty wolnej. Ponadto, zdaniem resortu finansów, ogromnych nakładów wymagałoby zmodyfikowanie systemów komputerowych. Stąd opinia rządu dla poprawki była negatywna, a większość posłów się z nią zgodziła i odrzuciła poprawkę posła Lisaka. Ten jednak nie dał za wygraną i zgłosił w tej sprawie wniosek mniejszości.

Kwota wolna nie wzrośnie

Podczas wczorajszego posiedzenia Komisja Finansów podjęła też decyzję o pozytywnym rekomendowaniu Sejmowi poprawki, w wyniku której skala podatkowa w przyszłym roku będzie taka sama jak teraz. Wbrew wcześniejszej woli rządu, nie zwiększy się więc kwota wolna. - W ten sposób rząd szuka sposobu na załatanie wyrwy w budżecie po wprowadzeniu liniowej stawki podatku dla prowadzących działalność - stwierdziła Zyta Gilowska, wiceprzewodnicząca komisji. Na wniosek Marka Zagórskiego z SKL, komisja zdecydowała o możliwości rewaloryzacji progów podatkowych. Rząd proponował, aby ustalić je raz na zawsze na poziomie obowiązującym w tym roku. - Gdyby tak się stało, progi można by zmienić tylko w wyniku nowelizacji ustawy. Wiadomo, że w przyszłości musielibyśmy to robić, więc dziś świadomie tworzylibyśmy nietrwałe prawo - mówił M. Zagórski.

Reklama
Reklama

Komisja Finansów niemal jednogłośnie odrzuciła propozycję posła Witolda Hatki z LPR o poszerzeniu skali podatkowej o dodatkowy próg dla zarabiających powyżej 192 tys. zł. Osoby takie miałyby płacić podatek w wysokości 85%. Zgodnie w przewidywaniami, posłowie zgodzili się też na podniesienie podatku od dywidend z 15 do 19%.

Kolejne posiedzenie komisji już dziś. Posłowie będą się zajmować kształtem aktów wykonawczych do ustaw podatkowych. Ich poprawkami Sejm zajmie się prawdopodobnie na następnym posiedzeniu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama