Zdaniem Janusza Lisaka, osoby zarabiające najmniej nie powinny płacić podatku dochodowego. Aby jednak nie zmieniać skali podatkowej, zaproponował on stworzenie specjalnego systemu naliczania kwoty wolnej. Dzięki temu osoby zarabiające nie więcej niż np. 800 zł miesięcznie, nie płaciłyby podatku wcale. Później kwota wolna zmniejszałaby się tak, że podatnicy o zarobkach powyżej np. 17 tys. zł rocznie straciliby ją całkowicie. - W ten sposób zarabiający więcej niejako zrzucaliby się na tych zarabiających gorzej. Pieniądze, które w ten sposób zostałyby w kieszeniach podatników, automatycznie przeznaczono by na konsumpcję, co stanowiłoby impuls popytowy i rozruszało gospodarkę - argumentował poseł Lisak.
To zbyt drogie
Przedstawiciel Unii Pracy od razu jednak zaznaczył, że proponowane przez niego rozwiązanie ma dwa mankamenty. - Po pierwsze budżet może stracić nawet kilkanaście miliardów złotych. Systemy komputerowe w urzędach skarbowych wymagałyby też modyfikacji - powiedział J. Lisak. Jak wyliczyło Ministerstwo Finansów, w najbardziej szkodliwej dla budżetu wersji poprawki Lisaka wpływy z podatku dochodowego zmniejszyłyby się nawet o 13 mld zł. W najmniej uciążliwej - tylko 650 mln zł. Różnice wynikają z założonych różnych poziomów dochodów, uprawniających do maksymalnej kwoty wolnej. Ponadto, zdaniem resortu finansów, ogromnych nakładów wymagałoby zmodyfikowanie systemów komputerowych. Stąd opinia rządu dla poprawki była negatywna, a większość posłów się z nią zgodziła i odrzuciła poprawkę posła Lisaka. Ten jednak nie dał za wygraną i zgłosił w tej sprawie wniosek mniejszości.
Kwota wolna nie wzrośnie
Podczas wczorajszego posiedzenia Komisja Finansów podjęła też decyzję o pozytywnym rekomendowaniu Sejmowi poprawki, w wyniku której skala podatkowa w przyszłym roku będzie taka sama jak teraz. Wbrew wcześniejszej woli rządu, nie zwiększy się więc kwota wolna. - W ten sposób rząd szuka sposobu na załatanie wyrwy w budżecie po wprowadzeniu liniowej stawki podatku dla prowadzących działalność - stwierdziła Zyta Gilowska, wiceprzewodnicząca komisji. Na wniosek Marka Zagórskiego z SKL, komisja zdecydowała o możliwości rewaloryzacji progów podatkowych. Rząd proponował, aby ustalić je raz na zawsze na poziomie obowiązującym w tym roku. - Gdyby tak się stało, progi można by zmienić tylko w wyniku nowelizacji ustawy. Wiadomo, że w przyszłości musielibyśmy to robić, więc dziś świadomie tworzylibyśmy nietrwałe prawo - mówił M. Zagórski.