Ciemne chmury nadciągają nad światowe rynki akcji. Inwestorzy wciąż pozostają dużymi optymistami (wskaźniki nastroju). To nie wróży niczego dobrego. Większość nie ma racji - to podstawowe założenie wskaźników kontrariańskich, do których należą wskaźniki nastroju. Trendy wzrostowe rodzą się z reguły wówczas, gdy mało kto w nie wierzy (przewaga pesymistów). Przewaga optymistów świadczy o tym, że nadchodzą spadki.
Stany Zjednoczone
Statystyka również dostarcza wskazówek, że aktywność kupujących posunęła się zbyt daleko. Indeks Nasdaq Composite w ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększył swoją wartość o połowę. Od 1971 roku średnia 12-miesięczna stopa zwrotu z tego wskaźnika wynosi niespełna 14%. Tak znaczny wzrost indeksu zazwyczaj kończył się silnymi spadkami w następnych 12 miesiącach. Analitycy amerykańskiego banku inwestycyjnego Merrill Lynch wyliczyli, że Nasdaq Composite tracił w ciągu 12 miesięcy po tak silnych wzrostach, jakie obserwowaliśmy ostatnio, przeszło 20%.
Analiza wykresów także sugeruje, że co najmniej w krótkim terminie nie należy spodziewać się kontynuacji zwyżek. Na wykresie S&P 500 widać trwającą już 5 miesięcy konsolidację. Mamy z nią doczynienia po kilkumiesięcznym wzroście. Podobnie wyglądał S&P 500 na przełomie 1999 i 2000 roku, przełomie 2001 i 2002 roku oraz przełomie 2002 i 2003 roku. Każdorazowo w tych przypadkach konsolidacja po silnym trendzie wzrostowym kończyła się falą spadkową.
Japonia/Euroland