Reklama

Kupujący tracą zapał

Od kilku tygodni na światowych rynkach akcji widać, że zapał kupujących coraz bardziej słabnie. Ryzyko nieuchronnej korekty imponujących wzrostów jest coraz wyższe. Europejski DJ Stoxx 50 rozpoczął już ją nawet poniżej wszystkich średnich kroczących. Doszło do tego po raz pierwszy od maja tego roku.

Publikacja: 04.10.2003 10:22

Ciemne chmury nadciągają nad światowe rynki akcji. Inwestorzy wciąż pozostają dużymi optymistami (wskaźniki nastroju). To nie wróży niczego dobrego. Większość nie ma racji - to podstawowe założenie wskaźników kontrariańskich, do których należą wskaźniki nastroju. Trendy wzrostowe rodzą się z reguły wówczas, gdy mało kto w nie wierzy (przewaga pesymistów). Przewaga optymistów świadczy o tym, że nadchodzą spadki.

Stany Zjednoczone

Statystyka również dostarcza wskazówek, że aktywność kupujących posunęła się zbyt daleko. Indeks Nasdaq Composite w ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększył swoją wartość o połowę. Od 1971 roku średnia 12-miesięczna stopa zwrotu z tego wskaźnika wynosi niespełna 14%. Tak znaczny wzrost indeksu zazwyczaj kończył się silnymi spadkami w następnych 12 miesiącach. Analitycy amerykańskiego banku inwestycyjnego Merrill Lynch wyliczyli, że Nasdaq Composite tracił w ciągu 12 miesięcy po tak silnych wzrostach, jakie obserwowaliśmy ostatnio, przeszło 20%.

Analiza wykresów także sugeruje, że co najmniej w krótkim terminie nie należy spodziewać się kontynuacji zwyżek. Na wykresie S&P 500 widać trwającą już 5 miesięcy konsolidację. Mamy z nią doczynienia po kilkumiesięcznym wzroście. Podobnie wyglądał S&P 500 na przełomie 1999 i 2000 roku, przełomie 2001 i 2002 roku oraz przełomie 2002 i 2003 roku. Każdorazowo w tych przypadkach konsolidacja po silnym trendzie wzrostowym kończyła się falą spadkową.

Japonia/Euroland

Reklama
Reklama

Przykład dla rynków amerykańskich dał europejski indeks DJ Stoxx 50, który grupuje 50 największych firm notowanych na rozwiniętych rynkach Starego Kontynentu. Od początku września indeks bezskutecznie zmagał się z oporem w okolicach 2550-2650 pkt. Nieudana próba przełamania tej strefy zapoczątkowała okres dominacji podaży na rynku. W efekcie DJ Stoxx 50 jako pierwszy z indeksów wiodących rynków akcji na świecie przełamał wszystkie średnie kroczące. Dalsze spadki są dość prawdopodobne. W okolicach 2250 pkt można spodziewać się, że popyt ponownie da o sobie znać.

Posiadacze akcji z Kraju Kwitnącej Wiśni także nie mają powodów do radości. Nikkei 225, po serii wzrostów od początku sierpnia, niemal nie przerywanych najmniejszymi nawet spadkami, wszedł najwyraźniej w fazę korekty. Opór na wysokości 11 tys. pkt okazał się trudnym orzechem do zgryzienia dla kupujących. Z drugiej strony silne spadki są mało prawdopodobne, dopóki utrzymana zostanie długoterminowa linia wsparcia, przebiegająca obecnie na wysokości 10 400 pkt. n

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama