Piątkowe rozstrzygnięcie przetargu na CEPiK nie przyniosło niespodzianek. Zwycięzcą okazał się Softbank. Spółka zarobi na wdrożeniu systemu ewidencji pojazdów i kierowców 230 mln zł brutto. W polu pokonany pozostał m.in. ComputerLand, który wcześniej (przed złożeniem oferty przez Softbank) typowany był na faworyta. - Mam nadzieję, że negocjacje na temat ostatecznego kształtu umowy nie zabiorą nam więcej niż kilka dni. Oznacza to, że już w przyszłym tygodniu podpiszemy umowę i rozpoczniemy prace nad CEPiK-iem - powiedział Aleksander Lesz, prezes Softbanku.
Przegrany pojedynek o CEPiK oznacza dla ComputerLandu kolejną porażkę w batalii z tandemem Prokom/Softbank. Integratorzy rywalizowali już o kontrakt na system informatyczny dla PKO BP (jego wartość razem ze sprzętem sięgnie nawet 2 mld zł). Zwyciężył Softbank. Kolejna bitwa toczona była o umowę z PZU (ok. 1 mld zł). Kontrakt zrealizuje Prokom.
Dodatkowym ciosem dla ComputerLandu jest piątkowa przegrana w przetargu na system informatyczny dla Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Umowę zrealizuje spółka ABG, mimo że faworytem był Polsoft zależny od ComputerLandu. Wykonawca zarobi 49 mln zł.
W reakcji na niesprzyjające dla ComputerLandu wieści, inwestorzy zaczęli dwa dni temu sprzedawać akcje spółki. W piątek płacono za nie 88,6 zł, o prawie 6% mniej niż w środę. W tym czasie akcje Prokomu podrożały o 9,4% a Softbanku o blisko 12%.
- 2003 r. jest dla ComputerLandu najgorszy od kilku lat - zauważył Przemysław Sawala-Uryasz, analityk DM BZ WBK. Jego zdaniem, bieżąca wycena firmy opiera się jedynie na przyszłych korzyściach, jakie odniesie z tytułu kontraktów offsetowych (RUM, Tetry i C2). Będą one realizowane przez spółki celowe powołane do życia przez specjalnie do tego projektu stworzone konsorcjum Prokom - ComputerLand. Prace miały ruszyć jeszcze w tym roku. Termin uległ przesunięciu na I połowę 2004 r. z powodu opóźnień w negocjacjach z Lockheedem Martinem. - Prokom ma już zapełniony portfel na przyszły rok. Spółka może nie podołać realizacji wszystkich umów, dlatego nie spieszy się z kontraktami offsetowymi - stwierdził anonimowo jeden z analityków. Tymczasem dla ComputerLandu odsuwanie umów offsetowych może oznaczać spore kłopoty. - Spółka ma dużo większy potencjał niż zakres prac, które obecnie realizuje. Jego utrzymywanie jest bardzo kosztowne. Zarząd musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy radykalnie tnie koszty, czy czeka na offset - mówił specjalista.