- Krosno nie powinno wypracować gorszych wyników niż w 2002 r. Huta szkła z Tarnowa osiągnie zysk netto w porównaniu z 2 mln zł straty w zeszłym roku - mówi Jan Kurkus, prezes Krosna. Spodziewa się również lepszych wyników firmy z Jasła, która w 2002 r. miała 1 mln zł zysku netto. Zysk grupy wyniósł w ubiegłym roku 7,8 mln zł. Zdaniem prezesa, lepsza sytuacja spółek zależnych wynika z dostosowania produkowanych przez nie wyrobów do oferowanego przez Krosno asortymentu. Firma z Tarnowa zaczęła się specjalizować w produkcji taniego szkła gospodarczego. Z kolei firma z Jasła sprzedaje wyroby z tzw. szkła prasowanego, grubego, np. popielniczki.

W ostatniej rekomendacji dotyczącej Krosna (z 12 sierpnia) analityk DM AmerBrokers Zbigniew Bętlewski, podkreślił, że spółka ma zbyt wysokie koszty ogólnego zarządu. - Nie jest to związane z wydatkami na zarząd, gdyż te zostały zmniejszone w stosunku do zeszłego roku. Jest to wynik tego, że część kosztów poniesionych na budowę sieci dystrybucji księgujemy w tej pozycji - tłumaczy J. Kurkus. Od 2001 roku firma buduje własną sieć sprzedaży zarówno za granicą, jak i w Polsce. Dwa lata temu rozstała się z centralą handlu zagranicznego Minex. Krosno założyło trzy spółki dystrybucyjne: w Rosji, USA i w Londynie. - Spółki w Rosji i USA założyliśmy w tym roku, co obciąża tegoroczne wyniki, częściowo właśnie koszty ogólnego zarządu - mówi J. Kurkus. Poza tym firma otwiera krajowe centra dystrybucji. Na każdy taki punkt sprzedaży przeznacza ok. 1 mln zł.