Od umiarkowanego wzrostu indeksów rozpoczęły się pierwsze w tym tygodniu sesje na giełdach nowojorskich. Po piątkowej silnej zwyżce wielu spekulantów zdecydowało się na realizowanie zysków, ale wzrosty podtrzymały przede wszystkim spółki z branży high-tech. Pozytywnym impulsem dla rynku była informacja, iż największy amerykański producent telefonów komórkowych - Motorola, zamierza wyodrębnić ze swoich struktur dział produkujący półprzewodniki i wprowadzić go na giełdę, a skupić się tylko na wytwarzaniu aparatów telefonicznych. Akcje spółki zdrożały w pierwszej połowie sesji aż o 7,5%. Dobre wieści nadeszły też z innej firmy działającej w branży nowoczesnych technologii - producenta oprogramowania PeopleSoft. Jeden z największych konkurentów Oracle poinformował, że zysk w III kwartale przekroczył oczekiwania i dzięki temu jego papiery zdrożały o 3,2%. W takich okolicznościach indeks Dow Jones wzrósł do godz. 18.00 naszego czasu o 0,18% a wskaźnik Nasdaq Composite zyskał 0,32%.

Na giełdach europejskich inwestorzy sprzedawali papiery po piątkowym znacznym wzroście, tym bardziej, że pojawiło się też wiele czynników fundamentalnych, które przemawiały za takimi posunięciami. Wśród czołowych indeksów, najmniej, bo tylko 0,09% stracił londyński FT-SE 100. Ale należy też pamiętać, że podczas piątkowej hossy zyskał też najmniej. Inwestorzy na Wyspach pozbywali się m.in. papierów banku Lloyds TSB (-2,6%), który przedstawił niepokojące prognozy. Negatywnie na notowania spółek wpływają coraz wyższe ceny ropy. Analitycy banku Morgan Stanley doradzali w ubiegłym tygodniu inwestorom instytucjonalnym, aby zredukowali w swoich portfelach o 3 pkt proc. do 57% udział akcji właśnie ze względu na wyższe ceny tego surowca. Droga ropa to kłopot m.in. dla linii lotniczych. Akcje niemieckiej Lufthansy staniały wczoraj o 1,2%, dla której koszty paliwa stanowią od 12 do 15% całych kosztów przewozów. W dół poszła też cena walorów koncernu chemicznego BASF (-1,9%), dla którego ropa to podstawowy surowiec. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks DAX spadł o 0,76%. O 0,46% obniżył się natomiast paryski wskaźnik CAC-40. n