Indeks Standard & Poor-s 500 zyskał 34% od pięcioletniego minimum z 9 października 2002 r. Akcje 81 spółek wchodzących w skład tego indeksu zdrożały bardziej niż dwukrotnie. Rekordzistą okazał się producent kabli światłowodowych Corning, którego papiery podwyższyły wartość ponadośmiokrotnie. W czołówce znalazły się też tak olbrzymie spółki, jak Caterpillar, największy na świecie producent silników diesla, i drugi co do wielkości amerykański bank J.P. Morgan Chase.

Do kupowania akcji przed rokiem zachęciło inwestorów obniżenie podatków przez rząd i najniższe od 50 lat stopy procentowe. Później ceny akcji rosły w oczekiwaniu na przyspieszenie wzrostu gospodarczego i zwiększenie zysków spółek. Dow Jones Industrial Average i Nasdaq Composite też odnotowały minima 9 października ub.r. Od tego czasu ten pierwszy indeks zyskał 33%, a drugi wzrósł aż o 71%, gdyż dwie piąte jego kapitalizacji tworzą spółki komputerowe i związane z tą branżą. Wśród nich jest Intel, największy na świecie producent półprzewodników. Jego papiery zdrożały ponaddwukrotnie.

Akcje spółek komputerowych przewodziły też wzrostom w indeksie S&P 500. Zyskały aż 77% od 9 października ub.r. i był to najlepszy wynik spośród 10 wskaźników branżowych tego indeksu. Ponad 40% zyskały średnio firmy użyteczności publicznej i spółki finansowe. Indeks S&P SmallCap 600, składający się z firm o średniej wartości rynkowej rzędu 560 mln USD, wzrósł o 47%, a 44% zyskały firmy z indeksu S&P MidCap 400, których kapitalizacja wynosi ok. 1,9 mld USD.

Po tych zwyżkach akcje nie są już tak tanie, jak przed rokiem. Wtedy wskaźnik C/Z dla spółek z indeksu S&P 500 wynosił 14, a teraz 19. W najbliższym roku zyski spółek mogą już jednak rosnąć wolniej i słabsze też może być tempo wzrostu amerykańskiej gospodarki. Z najnowszych prognoz wynika, że zyski firm z indeksu S&P 500 zwiększą się o 13%, wobec 17% w tym roku, a gospodarka przez pierwsze trzy kwartały będzie rozwijała się w tempie 3,8% w stosunku rocznym, podczas gdy dla III kw. br. przewiduje się 4,5%, a dla IV kw. 3,9%. Leo Grohowski, odpowiedzialny za amerykańskie inwestycje Deutsche Bank Asset Management i zarządzający 285 mld USD, uważa, że przez najbliższy rok czy dwa można liczyć na zwroty z inwestycji w akcje na poziomie 5 do 10%.