PARKIET ostrzegał, że nadmierna podaż akcji Stelexportu może przyczynić się do jego przeceny. Prawie 95 mln walorów, które objęli wierzyciele, zostało wprowadzonych do notowań giełdowych w piątek. Tego dnia kurs wzrósł o 3,9%, do 2,66 zł, a wolumen wyniósł ponad 383 tys. sztuk. Początek wczorajszej sesji zapowiadał się dobrze. Cena akcji Stalexportu rosła przed południem nawet o 3%. Później doszło do wysypu papierów, a kurs zaczął gwałtownie spadać. Na akcjach Stalexportu zawarto prawie tysiąc transakcji. Największą na blisko 74 tys. papierów. Kilka opiewało na 20 tys. i 10 tys. sztuk. W sumie właściciela zmieniło wczoraj ponad 1,27 mln walorów, co stanowi prawie 1,2% kapitału.
Akcje sprzedał jeden albo kilku byłych wierzycieli, którzy obejmowali walory po 2 zł. Po konwersji wierzytelności na kapitał największymi akcjonariuszami katowickiej spółki zostali: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (16,7%) oraz banki Millennium (9,6%), BPH PBK (9,1%), PKO BP (7,5%), Pekao (7,3%) i BZ WBK (6,4%). Czy będą nadal wyprzedawać walory na giełdzie? Jeżeli nie znajdą wspólnie inwestora strategicznego, który byłby zainteresowany wejściem do Stalexportu, to raczej tak. Należy jednak pamiętać, sprzedając akcje poniżej 2 zł byli wierzyciele będą wykazywać straty.