Miedź ponownie wczoraj zdrożała i jej cena po raz pierwszy od 33 miesięcy przekroczyła 1900 USD za tonę. Ekonomiści spodziewają się bowiem opublikowania w tym tygodniu w USA dobrych danych, potwierdzających przyspieszenie tamtejszej gospodarki, co zwiększyłoby popyt na miedź ze strony amerykańskich fabryk. Dlatego od początku października z jednodniową przerwą rośnie popyt na kontrakty terminowe na ten surowiec na giełdach.

Fundusze hedgingowe i inne firmy spekulujące metalami kupiły w tygodniu zakończonym 7 października o 40 164 kontrakty na miedź więcej niż ich sprzedały, czyli najwięcej od czerwca 1985 r. W poprzednim tygodniu zakupy netto wyniosły 33 996 kontraktów. Jeśli w USA rzeczywiście wzrosły sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa, o czym przekonamy się w czwartek, to metale mogą nadal drożeć i analitycy nie wykluczają już w najbliższych tygodniach ceny miedzi na poziomie 1950 USD. Wczoraj po południu na londyńskiej giełdzie tona miedzi kosztowała 1916 USD wobec 1883 USD na zakończeniu piątkowych notowań.

Ceny ropy naftowej, po ubiegłotygodniowym szaleństwie, wczoraj nieco spadły. W czwartek i w piątek ropa zdrożała łącznie o 8% i był to największy wzrost jej ceny w ciągu dwóch dni od marca tego roku. Tak znacznymi zwyżkami rynek zareagował na informacje o mniejszych niż przed rokiem zapasach oleju opałowego w USA i na zapowiadane przez meteorologów niskie temperatury już w październiku. Rzeczywiście, od Montany po Nebraskę jest w tym roku zimniej o 7 stopni Celsjusza od średniej wieloletniej, ale zdaniem analityków, nie usprawiedliwia to jeszcze tak wysokich cen ropy.

Ropa zdrożała już o 14% od dnia podjęcia przez OPEC decyzji o zmniejszeniu wydobycia. Szef tej organizacji wezwał też inne państwa, by ograniczyły produkcję. Rosja, drugi po Arabii Saudyjskiej eksporter, odmówiła, twierdząc, że zbyt wysokie ceny ograniczą popyt, a to może powstrzymać wzrost gospodarczy. Norwegia też nie zamierza zmniejszać wydobycia. Po południu w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w listopadzie kosztowała w piątek 30,65 USD, a więc o 25 centów mniej niż na piątkowym zamknięciu.

Kontrakty terminowe na złoto staniały wczoraj, gdyż dolar umocnił się do euro, co sprawiło, że złoto wyceniane w dolarach stało się za drogie dla kupujących z Europy. Uncja złota z dostawą w grudniu staniała na nowojorskim rynku Comex o 3,3 USD do 370,8 USD.