Ultra Pack powstał w kwietniu, kiedy Michał Sołowow przejął upadły zakład w Kliniskach koło Szczecina. - Produkcja ruszyła w sierpniu. Szacuję, że do tej pory poniesione nakłady na restrukturyzację i uruchomienie zakładu sięgają 50 mln zł - mówi Ireneusz Kazimierski, prezes spółki. - Dziś wykorzystujemy już 2/3 możliwości fabryki. W firmie pracuje 120 osób, ale docelowo w Kliniskach zatrudnienie może znaleźć ok. 250 ludzi.
Ultra Pack nie wyklucza w przyszłości budowy nowych zakładów czy przejęć. - Są to na razie jeszcze plany i wiele zależy od ogólnych warunków gospodarczych - zaznacza I. Kazimierski. Całkiem prawdopodobne, że w przyszłości Ultra Pack zadebiutuje na giełdowym parkiecie. - Najpierw jednak musimy zbudować przedsiębiorstwo o stabilnych podstawach - mówi prezes.
Plany wzrostu sprzedaży wiązane są również z eksportem towarów. - Prowadzimy rozmowy z przedsiębiorstwami z Niemiec i Szwecji. Mamy już pierwszych klientów. Oczekuję, że w przyszłości mniej więcej połowa naszej produkcji trafiać będzie na eksport - twierdzi I. Kazimierski.
Zakład w Kliniskach produkuje tekturę falistą i opakowania tekturowe. Plan na przyszły rok zakłada obrót na poziomie 100 mln zł.