Złoto zaczęło we wtorek tanieć, gdyż waluta amerykańska przez większą część dnia zyskiwała na wartości w stosunku do euro. Jednak wraz z popołudniowym spadkiem wartości amerykańskiej waluty w górę poszła też cena złota i część strat została odrobiona. Inwestorzy mają nadzieję, że dodatkowym potwierdzeniem tej tendencji będą lepsze niż przewidywano wyniki przedsiębiorstw za trzeci kwartał, których publikacja zaczęła się w ubiegłym tygodniu. Na nowojorskim rynku Comex za uncję złota z dostawą w grudniu płacono 374,30 USD, tj. o 1,40 USD mniej niż w poniedziałek.
Na rynku naftowym doszło początkowo do utrwalenia zniżki notowań z poprzedniego dnia, ale mimo to pozostały one powyżej 30 USD za baryłkę. Impuls do spadku cen ropy dały przypuszczenia, że Departament Energetyki USA poinformuje w czwartek o wzroście zapasów tego surowca. Zdaniem ekspertów, mógł on wynieść w zeszłym tygodniu 1,89 mln baryłek. Zwiększone rezerwy poprawiłyby znacznie atmosferę na rynku, zmniejszając obawy dotyczące zaopatrzenia w olej opałowy podczas rozpoczynającego się sezonu zimowego. Uspokajająco na nastroje inwestorów wpłynęły też informacje o zwiększonym imporcie ropy do USA, który w minionym miesiącu przewyższał o 18% dostawy sprzed roku.
Zniżce notowań sprzyjała też opinia, że ich dotychczasowy wzrost nie był w pełni uzasadniony i trudno byłoby utrzymać ceny ropy na obecnym poziomie. Ponadto ulgę przyniosły zapewnienia przedstawicieli OPEC, że ostatnia zwyżka notowań miała charakter przejściowy i organizacja ta zamierza utrzymać je w granicach 22 USD - 28 USD.
Początkowy spadek cen ropy został jednak odwrócony i po południu gatunek Brent z dostawą w listopadzie kosztował w Londynie 31,06 USD wobec 30,67 USD w końcu sesji poniedziałkowej. Powodem były obawy, że napięcie w Iraku utrudni zwiększenie dostaw z tego kraju.
Notowania miedzi spadły z najpierw najwyższego poziomu od 33 miesięcy, który osiągnęły na początku bieżącego tygodnia. Uczestnicy rynku doszli bowiem do wniosku, że cena tego surowca została nadmiernie wyśrubowana i w obecnych warunkach nie będzie możliwe podtrzymanie tendencji zwyżkowej. Poniedziałkowy wzrost był największy od lutego, a od początku roku notowania podniosły się o 26%. Dalsza część sesji na Londyńskiej Giełdzie Metali przyniosła jednak ponowną zwyżkę ceny miedzi i za tonę tego metalu w kontraktach trzymiesięcznych płacono 1938 USD wobec 1934,50 USD w poniedziałek.