"To, jak kształtuje się złoty, zależy od rynków finansowych. Rynki oceniają przede wszystkim w aspekcie długoterminowym perspektywy naszej gospodarki i takie drobne fluktuacje są typowym działaniem spekulacyjnym i każde z tych działań spekulacyjnych pokazuje, że złotówka wraca do normy i że fundamenty gospodarki są najważniejsze" - powiedział Raczko dziennikarzom w Sejmie w piątek.
W czwartek, gdy złoty stracił 1,5% wobec koszyka walut, a resort finansów nie sprzedał na przetargu ani jednej obligacji, wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner powiedział, że przyczyny zaburzeń tkwią nie w gospodarce, lecz są związane z obawami, czy rząd będzie w stanie realizować program gospodarczy.
Natomiast członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Grzegorz Wójtowicz powiedział w piątek, że jego zdaniem kurs złotego będzie w przyszłym roku ulegał podobnym wahaniom, z jakimi mamy do czynienia obecnie.
W przyszłym roku rynek będzie przyjmował z większym optymizmem informacje dobre dla gospodarki, których będzie mniej, i z większym pesymizmem informacje złe, których będzie więcej, co będzie prowadziło do dużej zmienności kursu.
Posłowie większością głosów skierowali w piątek projekt budżetu na 2004 rok do dalszych prac w komisjach sejmowych. Przeciwko wnioskowi Platformy Obywatelskiej (PO) o odrzucenie projektu ustawy budżetowej na 2004 po pierwszym czytaniu głosowało 230 posłów, za wnioskiem było 196 posłów, a 4 wstrzymało się od głosu. Obecnych podczas głosowania było 430 posłów.