- Nie spodziewałem się tak dobrych danych dotyczących przemysłu - mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. Analitycy prognozowali, że dynamika wyniesie 10,2%. Głównym czynnikiem wzrostu produkcji pozostaje eksport.
- Dane o produkcji świadczą o tym, że zamieszanie związane z przyszłorocznym budżetem nie powstrzymało wzrostu gospodarczego - dodaje E. Pytlarczyk. Jego zdaniem, w trzecim kwartale dynamika PKB zwiększy się do 3,9%, z 3,8% w drugim kwartale.
Ekonomiści zwracają jednak uwagę na nieznaczne pogorszenie danych skorygowanych o czynniki o charakterze sezonowym (we wrześniu produkcja zwiększyła się o 8,3% rok do roku wobec wzrostu o 8,6% w sierpniu). Według Ł. Tarnawy negatywną informacją jest też zmniejszenie rok do roku produkcji energii. Jego zdaniem świadczy to o tym, że przedsiębiorstwa nie zwiększyły mocy produkcyjnych.
Ekonomistów niepokoją również kiepskie wyniki produkcji budowlanej. We wrześniu była ona o 3,8% mniejsza niż przed rokiem (po uwzględnieniu czynników o charakterze sezonowym spadek wyniósł aż 5,9%). - Jestem trochę zaskoczony. Spodziewałem się lepszych danych - mówi E. Pytlarczyk. Dobrych informacji dostarcza tylko budownictwo mieszkaniowe.
Spadek produkcji budowlanej może oznaczać, że inwestycje nadal nie rosną. - To jest ten brakujący element w całej układance. Bez inwestycji ożywienie w gospodarce nie może być trwałe - twierdzi ekonomista BH.