Reklama

50-proc. stawka ma duże poparcie

W przyszłym roku może się pojawić nowa 50-procentowa stawka podatku dochodowego dla osób najlepiej zarabiających. Ten pomysł może zyskać poparcie SLD i Unii Pracy. Za opowiada się także Samoobrona. Przeciw będą prawdopodobnie posłowie Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości oraz Ligi Polskich Rodzin. Nieznane jest na razie stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Publikacja: 18.10.2003 09:20

W czwartek Komisja Finansów Publicznych, która debatowała nad nowelizacją ustawy o PIT, zaakceptowała pomysł wprowadzenia nowej, 50-proc. stawki podatkowej. Taką propozycję zgłosiła Anna Filek, posłanka z SLD. Objęłaby ona pracowników najemnych, zarabiających powyżej 250 tys. zł rocznie. Ostateczną decyzję w tej sprawie Sejm podejmie 23 października.

O to, na czyje poparcie może liczyć ta propozycja, zapytaliśmy przedstawicieli różnych ugrupowań sejmowych.

Dariusz Grabowski,

Liga Polskich Rodzin

Podczas głosowania w Komisji Finansów Publicznych zarówno ja, jak i pozostali posłowie LPR byliśmy przeciwko tej poprawce. Myślę, że na posiedzeniu plenarnym cały klub Ligi zachowa się podobnie. Uważam, że ludzie, którzy robią coś dobrze i zarabiają dużo, nie powinni dzielić się pieniędzmi z tymi, którzy robią coś źle. Byłbym za taką poprawką wtedy, gdybym widział, że rząd działa na rzecz zwiększenia liczby Polaków bogatych. Niestety, tego nie widzę.

Reklama
Reklama

Tadeusz Jarmuzewicz, PO

To pomysł niezwykle populistyczny. SLD chce pokazać, jak to broni proletariatu, że oto odbiera bogatym i daje biednym. Dla budżetu przecież nie będzie to miało praktycznie żadnego znaczenia. Jako liberał z przekonania jestem przeciwny podnoszeniu jakichkolwiek podatków. Myślę, że cała Platforma zagłosuje przeciw. Obawiam się jednak, że takie partie jak SLD, UP czy Samoobrona zagłosują pod publiczkę i rozwiązanie to, niestety, zostanie przyjęte przez Sejm. Według mnie to już jest przesądzone.

Zbigniew Kuźmiuk, PSL

Zgłoszenie takiej poprawki przez SLD jest działaniem pozbawionym logiki. Według mnie, zwiększanie progresji w sytuacji, kiedy otworzyliśmy furtkę do przejścia na podatek liniowy dla małych firm, nie ma sensu. Oficjalnie nasze stronnictwo jeszcze nie zajęło stanowiska, ale raczej będziemy przeciw. Czy ta poprawka ma szansę przejścia przez Sejm? Duże znaczenie będzie miała postawa SLD. Zdaje się bowiem, że inicjatywa wprowadzenia 50-proc. stawki nie była konsultowana z gremiami kierowniczymi tego ugrupowania.

Andrzej Lepper, Samoobrona

Samoobrona opowie się za przyjęciem tej poprawki. Nie ma powodu, żeby zarabiający ponad 250 tys. zł nie płacili wyższych podatków, bo ich na to stać. Oczywiście, budżetowi dużych pieniędzy to nie da, bo najbogatsi znajdą sposób na to, aby podatków nie płacić. Założą sobie spółki na wyspie Jersey czy Antylach Holenderskich. O wiele większe skutki wprowadzenie 50-procentowej stawki podatkowej dałoby wtedy, gdyby udało się uszczelnić nasz system i gdyby wszyscy Polacy i polskie firmy musiały płacić podatek w Polsce. Zdaję sobie jednak sprawę, że to byłoby bardzo trudne.

Reklama
Reklama

Janusz Lisak, Unia Pracy

Wydaje się, że w danej sytuacji, gdy finansom publicznym grozi kryzys, a jednocześnie obniżamy podatki podmiotom gospodarczym, wprowadzenie takiej stawki ma uzasadnienie. Zwróćmy uwagę, że 50-procentowy podatek najbogatsi zapłacą tylko od dochodu powyżej 250 tys. zł. Realne opodatkowanie będzie więc dużo niższe. Ponadto zarobki, o jakich mówimy, są naprawdę wysokie, wyższe niż dochody prezydenta Rzeczypospolitej. Dla tak bogatych ludzi w krajach Unii Europejskiej tworzy się stawki na poziomie nawet wyższym niż 50%. Wobec tego Unia Pracy będzie prawdopodobnie popierać tę propozycję, choć oficjalnego stanowiska jeszcze nie zajęliśmy. Nie obawiamy się przy tym, że podatnicy zechcą ten przepis obejść. Według resortu finansów, osób, które zostaną objęte tą stawką, jest w Polsce 27 tys. Uważam, że są to uczciwi ludzie, bo gdyby nimi nie byli, już dawno znaleźliby sposób na niepłacenie podatków.Małgorzata Ostrowska, SLD

Nie jestem fanką pomysłu podnoszenia podatku dla najbogatszych. Nie tędy droga. Ludzie, którzy zarabiają najwięcej, znajdą pomysł na to, aby podatków nie płacić wcale. Zatem efekt dla budżetu będzie żaden. Na pewno większy będzie efekt propagandowy. Jak powiedziałam, jestem przeciw temu rozwiązaniu, ale klub SLD prawdopodobnie je poprze, bo takie jest oczekiwanie naszego koalicjanta. Unia Pracy jest gorącym zwolennikiem wprowadzenia stawki 50-procentowej.

Jerzy Polaczek, PiS

Ta poprawka to desperacka próba szukania dodatkowych dochodów budżetowych i dowód na łupieżczy charakter ugrupowania, jakim jest SLD. Podobnie było w przypadku ustawy o autostradach płatnych, gdzie głosami SLD przegłosowano podniesienie wysokości opłaty paliwowej z 95 na 105 zł. Jestem przeciwny podnoszeniu podatków dla najbogatszych i myślę, że podobnie zachowa się cały klub PiS. Chociaż oficjalnego stanowiska jeszcze nie zajęliśmy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama