Reklama

Jesienne ożywienie

Od września coraz więcej przedstawicieli polskich firm zainteresowanych uczestnictwem w odbudowie Iraku wyjeżdża w rejon Zatoki Perskiej. Jednak nie decydują się jeszcze na zakładanie tam przedstawicielstw. Czekają, aż w Iraku ustabilizuje się sytuacja.

Publikacja: 18.10.2003 09:18

- Zauważyliśmy dużą aktywizację polskich firm. Co chwilę przyjeżdżają polscy przedsiębiorcy. Nawet obecnie przebywają tu przedstawiciele około 10 firm - powiedział Tomasz Giełżecki, charge d'affaires polskiej ambasady w Iraku. Potwierdził to niedawno Marek Belka, który odpowiada w Iraku za koordynację pomocy międzynarodowej.

- Polskie firmy przygotowują się do odbudowy i coraz częściej nawiązują kontakty z irakijskimi przedsiębiorcami, z tamtejszą administracją - powiedział.

Koordynacją wyjazdów polskich firm na Bliski Wschód zajęła się Krajowa Izba Gospodarcza. Wyjazdy te mają na celu nawiązanie współpracy handlowej i badanie rynku. KIG zorganizowała już wyprawy do Libanu, Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, planowane są wyjazdy do Turcji, Syrii, Jordanii, Kuwejtu i Kataru. Ireneusz Wrześniewski, dyrektor KIG, nazywa to "pokojowym atakiem na kraje sąsiednie". Na razie nie udało się jednak podpisać żadnych kontraktów.

- Kontakty nie będą owocowały w najbliższych tygodniach, to inwestycja na przyszłość i polskie firmy zdają sobie z tego sprawę - powiedział I. Wrześniewski.

Obecnie jedynym przedsiębiorstwem, które posiada przedstawicielstwo w Iraku, jest Bartimpex. Inne czekają na ustabilizowanie się sytuacji.

Reklama
Reklama

- Stworzenie własnego przedstawicielstwa to kwestia dalekiej przyszłości, i to nie tylko ze względów finansowych, ale także bezpieczeństwa - powiedział Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy Budimeksu. Budimex przejął Dromex, który budował drogi w Iraku. - Chcemy wrócić na ten rynek, ale nie na każdych warunkach - dodał. Na unormowanie sytuacji w Iraku czekają - według KIG - również Orlen, Nafta Polska oraz Polskie Sieci Energetyczne.

Nie bez znaczenia dla polskich firm jest także to, że na razie nie jest znana pełna wartość międzynarodowej pomocy dla Iraku. 24 października zbierze się w Madrycie konferencja państw darczyńców. USA zadeklarowały 6 mld dolarów, Japonia - według doniesień prasowych - już przekazała 1,5 mld dolarów, a łącznie chce na ten cel przeznaczyć 5 mld USD. Komisja Europejska zapowiedziała, że do końca 2004 r. wyłoży 200 mln euro z kasy unijnej. Wielka Brytania i Dania dołożą po - odpowiednio - 273 mln i 50 mln euro. Tymczasem, w ciągu najbliższych trzech lat, na odbudowę Iraku trzeba 36 mld dolarów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama