Jak donosiliśmy dwa tygodnie temu, Polak ma szansę objąć 1 maja 2004 roku stanowisko jednego z wiceprezesów Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Polska mogła jednak nie wykorzystać tej szansy. Jak ustalił PARKIET, nie tylko nie było jeszcze kandydata, ale w poszczególnych urzędach nikt nie miał pojęcia, kto taką osobę miałby wyznaczyć. Po naszym artykule sytuacja się zmieniła. Wiadomo już, że za wyznaczenie kandydata na stanowisko członka zarządu EBI odpowiada Kancelaria Premiera. Jest już także kandydat.

- Nie mogę teraz powiedzieć, kto będzie polskim przedstawicielem, to równałoby się spaleniu tej osoby - powiedział Marcin Kaszuba, rzecznik prasowy rządu.

Wcześniej Wolfgang Roth, jeden z wiceprezesów EBI, sugerował, że odpowiednią osobą na to stanowisko byłby "ekonomista z doświadczeniem politycznym, najlepiej były minister finansów".