Właścicielami warszawskiej firmy informatycznej jest 8 osób fizycznych. Największy udziałowiec dysponuje 30-proc. pakietem. Kapitał dzieli się na 1,4 mln akcji. - Chcemy w ofercie publicznej sprzedać 450 tys. walorów serii E - powiedział Mirosław Załęski, prezes Betacomu. Pula będzie podzielona na dwie transze. Wstępne plany zakładają, że inwestorzy finansowi będą mogli kupić 250 tys. akcji. Reszta trafi do drobnych graczy. Dodatkowo Betacom wyemituje, w ramach programu motywacyjnego, 70 tys. akcji serii F oraz 100 tys. akcji serii G, które obejmą członkowie zarządu. - Nabywcy walorów serii G nie będą mogli ich sprzedać w ciągu najbliższych dwóch lat - wskazał prezes.

Emisję będzie obsługiwał Dom Maklerski Banku Handlowego.

Środki zebrane z emisji Betacom przeznaczy na rozwój oprogramowania: rozwiązań w zakresie zarządzania wiedzą i zasobami ludzkimi. - Na inwestycje potrzebujemy kilkanaście milionów złotych i taką kwotę chcemy pozyskać z rynku kapitałowego - mówił M. Załęski. Nie wykluczył, że za dwa lata spółka znowu sięgnie po środki z rynku kapitałowego. - Myślimy o następnej emisji, ale nie wcześniej niż w drugiej połowie 2005 r. - powiedział.

Warszawski Betacom powstał w 1995 r. Znajduje się w gronie 20 największych integratorów na polskim rynku. Świadczy usługi doradcze i projektowe, oferuje systemy e-learningowe, sprzedaje sprzęt informatyczny. Na liście klientów są instytucje finansowe (np. grupa Commercial Union) oraz firmy z sektorów: przemysłowego (m.in. Bakoma), telekomunikacyjnego (PTK Centertel) i publicznego (Komenda Główna Policji). Spółka zatrudnia ponad 60 pracowników. W 2002 r. sprzedaż miała wartość 62 mln zł, a zysk zamknął się kwotą 2,1 mln zł.