Ostatni tydzień przyniósł umiarkowany spadek na amerykańskich giełdach. W ich wyniku główne indeksy cofnęły się w okolice niedawno przełamanych szczytów, ale powtórnie pokonać ich już nie zdołały. Podobnie zachowywały się rynki zachodnioeuropejskie. Zamiast zniżki w większości przypadków gościł na nich trend horyzontalny. W ciągu ostatnich sesji pewien rozłam można było natomiast zauważyć na rynkach środkowoeuropejskich. Tu bowiem jedynie WIG poddał się ogólnoświatowej tendencji, natomiast BUX i PX 50 nieznacznie zwyżkowały.
S&P 500 powrócił w okolicę szczytu z połowy września. Na razie jednak nie udało mu się go pokonać. Jego przełamanie będzie sugerowało kontynuację spadku w krótkim terminie. W średnim horyzoncie inwestycyjnym sytuacja nadal jednak pozostałaby nierozstrzygnięta. Indeks prawie od trzech tygodni porusza się w kanale wzrostowym o niewielkim nachyleniu. W połowie bieżącego miesiąca odbił się od jego górnego ograniczenia i od kilku sesji zniżkuje. Choć najbliższe wsparcie tworzy okno hossy na poziomie 1020-1025 pkt, to jednak dopiero test dolnego ograniczenia kanału, w okolicach 1015 pkt, przyniesie odpowiedź na pytanie o dalsze zachowanie amerykańskiego rynku.
W ostatnich tygodniach doszło do odwrócenia ról na rynkach środkowoeuropejskich. O ile wcześniej wzrostom przewodził warszawski indeks, a PX 50 i BUX za nim podążały, o tyle obecnie najsilniej zachowuje się BUX, a najsłabiej właśnie WIG. W połowie ubiegłego tygodnia warszawski indeks dotarł w okolice szczytu z początku września, po czym rozpoczął silne spadki. Pesymizmowi nie poddały się jednak dwa pozostałe rynki środkowoeuropejskie. PX 50 testował szczyt sprzed miesiąca, BUX zaś konsolidował się nieco powyżej niego. Wydaje się, że WIG wchodzi w ostatnią fazę korekty, po której na rynek ponownie powróci trend wzrostowy. Trochę trudniej przewidzieć zachowanie PX50 i BUX. Pierwszy z nich prawdopodobnie również rozpocznie krótkoterminowy spadek, natomiast drugi może wykonać jedynie ruch powrotny w okolicę niedawno przełamanego szczytu.