Co trzeba zmienić, aby poziom życia w Polsce był taki sam, jak w najbogatszych krajach Unii?
Najważniejsze jest, oczywiście, wejście do Unii Europejskiej, ale to jest już przesądzone. Polska gospodarka jest już w dobrym stanie. Konstytucja umożliwia utrzymywanie długu publicznego pod kontrolą. Obniżka podatku CIT do 19% to także krok w dobrym kierunku. Teraz trzeba czekać, jak polskie firmy zareagują na wejście do Unii. Sądzę, że nastąpi wyraźny wzrost wydajności. Polskie firmy poradzą sobie na wspólnym rynku doskonale, bo już teraz wykazują dużą konkurencyjność.
Czy dla wzrostu wydajności konieczne są zmiany mentalne pracowników w podejściu do pracy?
Nie sądzę, by to był problem. Polacy doskonale poradzili sobie z przejściem do gospodarki rynkowej. Ich podejście do pracy jest bardzo dobre. Teraz trzeba im stwarzać coraz lepsze warunki.
Twierdzi Pan, że dogonimy kraje Unii za 20-25 lat. Czy to prognoza realistyczna, czy optymistyczna?