Reklama

Ropa poniżej 28 USD za baryłkę

Publikacja: 24.10.2003 10:23

Wczorajsza sesja na londyńskiej giełdzie paliwowej była piątą z rzędu, w czasie której taniała ropa naftowa. Od minionego czwartku cena tego surowca spadła o 10%. Po informacjach z USA o wzroście zapasów najpierw surowej ropy, a w tym tygodniu również oleju opałowego, zmniejszyły się obawy o to, czy podaż ropy będzie wystarczająca.

Szczególnie kojąco na nerwy inwestorów wpłynęła wiadomość o wzroście rezerw oleju opałowego i to o 3%, do 55,6 mln baryłek. Zapasy te są jeszcze mniejsze o 6,4% niż przed rokiem, ale tydzień wcześniej były mniejsze o 8,6%. Analitycy spodziewali się spadku rezerw produktów naftowych w USA. Tymczasem okazało się, że z jednej strony popyt na nie zmniejszył się o 15% i był w minionym tygodniu najniższy od początku lipca, a z drugiej po zakończeniu sezonowych przeglądów zwiększyły produkcję amerykańskie rafinerie. Wykorzystanie przez nie mocy przerobowych wzrosło w minionym tygodniu o 1,3 pkt proc., do 92,1%.

W Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w grudniu w pierwszej fazie notowań była wyceniana na 27,92 USD, czyli o 36 centów mniej niż na zamknięciu dzień wcześniej. Później jednak cena ropy znowu zaczęła rosnąć i po południu baryłka kosztowała 28,38 USD.

Miedź staniała wczoraj o 1,2% (23 USD na tonie). Przyczyną spadku ceny z najwyższego od ponad trzech lat poziomu była zapowiedź spółki BHP Billiton, że w styczniu przywróci ona pełne wydobycie w największej na świecie kopalni Escondida w Chile. Produkcja wzrośnie do 1,25 mln ton w przyszłym roku, z 1,05 mln ton w bieżącym. KGHM sprzedał w ub.r. nieco ponad 500 tys. ton miedzi.

Metal ten zdrożał w tym roku już o 30% między innymi dlatego, że czołowi producenci, tacy jak Phelps Dodge czy chilijska firma Codelco też zmniejszyli wydobycie lub zwiększyli zapasy.

Reklama
Reklama

Na przykład Codelco magazynuje obecnie 160 tys. ton miedzi. Wczoraj po południu tona miedzi kosztowała na londyńskiej giełdzie 1985 USD, wobec 2008 USD na zakończeniu środowych notowań.

Kontrakty terminowe na złoto staniały wczoraj po raz pierwszy w tym tygodniu, gdyż rynek tego kruszcu zaczął odczuwać brak popytu. Cena złota i tak w ciągu ostatnich czterech dni wzrosła o 3,9%. Uncja złota z dostawą w grudniu staniała na nowojorskim rynku Comex o 1,1 USD do 385,7 USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama