- Proponujemy, aby kwoty rekompensat były wyznaczane przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w trybie administracyjnym - powiedziała Halina Bownik-Trymucha, zastępca dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Energetycznego Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej. Wcześniej planowano, że kwoty rekompensat przyznane poszczególnym wytwórcom będą zapisane w ustawie. - Zmiana da czas stronom na ustalenie wysokości rekompensaty - powiedziała Halina Bownik-Trymucha. - Rozmowy na temat rekompensat będą się jednak toczyć niezależnie. Cały czas trwają prace nad projektem ustawy i jednocześnie prowadzimy rozmowy na temat odszkodowań - dodała.
Dyrektor Bownik-Trymucha powiedziała w piątek, że w projekcie ustawy ograniczono czas na zawarcie porozumienia z Urzędem Regulacji Energetyki. - Od momentu wejścia ustawy w życie wytwórcy będą mieli około trzy i pół miesiąca na ustalenie wysokości rekompensaty - stwierdziła.
Kontrakty długoterminowe
Projekt ustawy o KDT jest związany z liberalizacją krajowego rynku energii elektrycznej. Kontrakty długoterminowe były zawierane w latach 1993-2000 przez elektrownie z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi (PSE). Określają one cenę energii, po której będzie ona kupowana przez PSE, i były zabezpieczeniem kredytów, które elektrownie otrzymywały m.in. na modernizację. W nowej ustawie zaproponowano, że kontrakty te zostaną rozwiązane, a firmy, które były ich stronami, będą mogły liczyć na rekompensaty. Środki na wypłatę będą pochodziły z jednorazowej emisji obligacji. Pod koniec lipca rząd zgodził się na wyemitowanie przez PSE na rynkach międzynarodowych obligacji o wartości 12-14 mld zł w celu rozwiązania KDT-ów.