Reklama

Dostęp do dużego rynku

Z Abelem Moreira Mateusem, ekonomistą Banku Portugalii, rozmawia Maciej Popiel

Publikacja: 28.10.2003 09:53

Portugalia wstąpiła do UE w 1986 r. Czy po 17 latach może Pan powiedzieć, że to był dobry krok?

Oczywiście, że tak. W takich sytuacjach trzeba zawsze patrzeć na to, co było alternatywą dla wejścia. Ponieważ gospodarka była słabo rozwinięta, a rynek mały, nie mieliśmy szans na szybki rozwój poza UE. Nasze firmy potrzebowały dostępu do większego rynku. Członkostwo nam to gwarantowało.

Jakie reformy są konieczne w Polsce, abyśmy byli przygotowani lepiej do członkostwa?

Największym problemem są wysokie wydatki socjalne, które wywodzą się jeszcze z poprzedniego systemu. Reforma nie musi oznaczać całkowitego rozmontowania tego systemu. Powinien być on jedynie bardziej efektywny i obejmować najbardziej potrzebujących.

Co było największą niespodzianką dla mieszkańców Portugalii po wejściu do UE?

Reklama
Reklama

Na pewno przyspieszenie wzrostu gospodarczego i podniesienie standardu życia. Poza tym, dzięki pomocy unijnej, znacząco poprawiła się infrastruktura, w co początkowo wątpiono. Zaczęliśmy też budować nowe szpitale i szkoły.

A rozczarowania?

Rozczarowania wiążą się z systemem dotacji. Szczególnie rolnicy są zdania, że dostają za mało pieniędzy, a ustalone przez UE kwoty produkcyjne są za niskie.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama