Przekroczenie przez wskaźnik poziomu 50 pkt oznacza, że wzrost gospodarczy powinien przekroczyć 3,0% w skali roku. Zejście indeksu poniżej 25 punktów oznaczałoby recesję, a przekroczenie 75 punktów - boom.
"Gospodarka weszła w fazę przyspieszenia, ale nie jest to jeszcze boom gospodarczy. Perspektywy są wciąż niepewne" - powiedział we wtorek podczas konferencji prasowej Stanisław Kubielas, ekonomista PKPP.
Do głównych obaw eksperci PKPP zaliczają niepewność związaną z planami rządu w zakresie reformy polityki fiskalnej. To m.in. jest też jeden z głównych powodów, dla których przedsiębiorcy, pomimo znacznej poprawy sytuacji makroekonomicznej w ostatnich miesiącach, wciąż wstrzymują się z inwestycjami.
"Głównym powodem obaw są postrzegane trudności na drodze odzyskania równowagi budżetowej. (...) W polityce mamy bałagan. Inwestorzy oczekują końca dyskusji i konkretnych decyzji" - powiedziała Maria Wiśniewska, wiceprezydent PKPP.
Zgodnie z zapowiedziami rządu, do końca stycznia, na podstawie szerokiej debaty publicznej, zostaną podjęte ostateczne decyzje związane z konieczną racjonalizacją wydatków budżetowych, głównie socjalnych, która ma zapobiec przekroczeniu przez dług publiczny poziomu 60% w stosunku do Produktu Krajowego Brutto (PKB), co mogłoby się wiązać z kryzysem gospodarczym. Przekroczenie tego progu oznaczałoby bowiem konieczność zrównoważenia kolejnego budżetu, czyli cięcia wydatków o kilkadziesiąt miliardów złotych.