Wątpliwości budzi także kondycja finansowa Stream Communications. W 2002 r. spółka miała niecałe 11 mln zł przychodów ze sprzedaży i prawie taką samą stratę netto. Skumulowane straty z lat ubiegłych sięgają już 70 mln zł.
Działalność firmy była dotychczas finansowana z emisji akcji kierowanych do wybranych podmiotów (private placement). Od 1999 r. ich wartość wyniosła około 100 mln zł. Właściciele SC liczyli, że tym razem spółka pozyska kapitał na polskim rynku i nie szczędzili środków na przygotowanie oferty publicznej. Koszty związane ze sporządzeniem prospektu i przygotowaniem emisji do końca czerwca tego roku sięgnęły 7 mln zł, czyli 60% rocznej sprzedaży. Firma chciała przeprowadzić dużą ofertę. Jej kapitał zakładowy, który wynosi ok. 100 mln zł (29,5 mln akcji), miał zwiększyć się 5-krotnie.
Niepowodzenia za granicą
SC był już spółką publiczną. W styczniu 2001 r. jego notowania na Canadian Venture Exchange (odpowiednik naszego CeTO) zostały zawieszone. Podczas ostatniego dnia notowań, w styczniu 2001 roku, jeden walor kosztował 1,33 USD. Na początku 2001 r. akcje firmy trafiły na jeden z rynków we Frankfurcie. Do grudnia 2002 r. nie zawarto żadnej transakcji. W Stanach Zjednoczonych papiery trafiły do obrotu pozagiełdowego, na platformę Pink Sheet. Grupuje ona akcje spółek podwyższonego ryzyka, których wartość wyrażana jest w centach. Kurs większości papierów wynosi 1/10 centa. Obecnie SC nie ma na liście notowanych tam papierów.
Ciekawy akcjonariat
Inwestorów może zainteresować akcjonariat spółki. Jednym z głównych udziałowców jest Edward Mazur (ma 15,8% akcji) - amerykański biznesmen polskiego pochodzenia. To właśnie on kilka lat temu wskazywany był przez Lecha Kaczyńskiego oraz niektóre media jako zleceniodawca zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały. Edward Mazur w związku z tymi podejrzeniami został nawet zatrzymany. Po przesłuchaniu wyjechał do USA. Zawsze zaprzeczał doniesieniom o powiązaniach z morderstwem. W Chicago wygrał sprawę o zniesławienie z jedną z polonijnych gazet. Dużym udziałowcem Stream Communications jest również fundusz zarejestrowany na Wyspach Dziewiczych (10,5%). Pozostali akcjonariusze to firmy zarejestrowane w Toronto i Nowym Jorku. Nie udało nam się ustalić, do kogo należą i czym się zajmują.