- Wpływ zmian dotyczących tworzenia rezerw celowych na razie trudno dokładnie oszacować. Przewiduję jednak, że jednorazowy wpływ z rozwiązania części rezerw nie przekroczy średnich kwartalnych wyników generowanych przez banki w tym roku - powiedział Marcin Materna, analityk z DM Millennium.
Spadek należności zagrożonych
W czwartek resort finansów zgodził się na zmiany w tworzeniu rezerw celowych. Polegają m.in. na wydłużeniu okresu, po upływie którego nieobsługiwany kredyt jest zaliczany do niższej kategorii ryzyka. Obecnie, jeśli dłużnik spóźni się z płatnością o 30 dni, bank musi utworzyć rezerwę. Od stycznia przyszłego roku trzeba będzie to robić dopiero po 90 dniach. Nowa klasyfikacja rezerw celowych doprowadzi do spadku należności zagrożonych w sektorze do 12-12,5% z obecnych około 21%.
- Dzięki zmianom obciążenie rezerwami się zmniejszy. Będzie to główny czynnik wzrostu zysków banków w przyszłym roku. Szczególnie w pierwszej połowie roku. W drugiej spodziewam się odczuwalnego wpływu na wyniki wzrostu akcji kredytowej - uważa Robert Sobieraj z BDM PKO BP.
Zysk księgowy