Reklama

Teraz pora na wzrost

Już po raz czwarty w ostatnich dwóch miesiącach na giełdzie zmienił się trend. Od poprzedniego poniedziałku przewagę na rynku znów mają byki. To zapowiada ponowny wzrost WIG20 w okolice 1700 punktów.

Publikacja: 04.11.2003 09:08

Skuteczna obrona wsparcia w okolicach 1500 punktów potwierdza hipotezę, że rynek utknął w trendzie bocznym. Najpierw w połowie miesiąca po raz drugi napór kupujących zatrzymał poziom 1700 punktów, teraz po raz drugi sprzedający zatrzymali się w okolicach 1500 punktów. Z grubsza biorąc, to właśnie te dwie wartości wyznaczają granice konsolidacji.

A może to hossa?

Być może taka interpretacja wykresu WIG20 jest zbyt mało optymistyczna. Po wzroście na sesji poniedziałkowej wykres indeksu odbił się od linii trendu wzrostowego, która zaczyna się w maju tego roku. Linia ta bardzo dobrze oddawała tempo zwyżki, dopóki latem hossa nie przyspieszyła. Teraz znów jest aktualna. Odbicie od wsparcia w trakcie wzrostów z reguły oznacza powrót do trendu wzrostowego. A przynajmniej notowania powinny dotrzeć do najwyższej wartości osiągniętej w tym trendzie. Z tego punktu widzenia należałoby napisać, że konsolidacja to najgorsze, co może nas spotkać. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby indeks po prostu przekroczył 1700 punktów i rósł dalej.

W tym miejscu po raz kolejny można odwołać się do zmienności rynku. Na początku października, kiedy na rynku rozpoczynała się poprzednia fala wzrostowa, zwiększała się również zmienność notowań. Wskaźnik ATR, który tę zmienność mierzy, odbił się akurat od wzrostowej linii trendu. Jednak, podobnie jak sam indeks, nie był w stanie wybić się ponad szczyt z początku września. Teraz nie rośnie razem z WIG20, co pokazuje, że rynek ma trochę mniejszy impet, niż cztery tygodnie temu. Dlatego mogą być duże kłopoty z pokonaniem oporu w okolicach 1700 punktów.

Być może WIG20 przekroczy wrześniowo-październikowe szczyty dopiero za kolejnym podejściem. Może bowiem być tak, że na wykresie indeksu kształtuje się trójkąt symetryczny. Tego rodzaju formacje składają się na ogół z pięciu fal. Dotychczas zakończone zostało budowanie trzech - wzrost w okolice 1700 punktów byłby falą czwartą. Ostatni element trójkąta stanowiłby ponowny spadek w okolice 1500 punktów i dopiero stąd rozpoczęłaby się właściwa fala wzrostowa. Choć taki scenariusz jest korzystny dla posiadaczy akcji, to trudno powiedzieć, jak długo zajęłaby jego realizacja. Najbliższe tygodnie, a być może nawet miesiące, upłynęłyby nam na męczącej konsolidacji.

Reklama
Reklama

Niebezpieczne "średniaki"

Lepiej od tuzów naszego rynku zachowują się mniejsze firmy. Indeks Cenowy Parkietu - na który wszystkie spółki notowane na giełdzie, bez względu na kapitalizację i obroty, mają taki sam wpływ - znajduje się tylko o krok od wrześniowego maksimum. Podobnie jak WIG20, indeks formalnie wciąż pozostaje w trendzie bocznym, ale do wybicia górą ma zdecydowanie bliżej. Jeśli zrealizuje się scenariusz korzystny dla posiadaczy akcji, to wskaźnik cenowy nie powinien mieć kłopotu z osiągnięciem 18 tys. punktów - w okolicach tej wartości, w maju 1997 roku, ukształtowane zostało historyczne maksimum.Z inwestycją w mniejsze spółki wiąże się jednak niebezpieczeństwo, wynikające z niższej płynności i dość wysokich oczekiwań dotyczących wyników finansowych. Kursy części mniejszych firm poszły mocno w górę w trakcie letniej hossy. Usprawiedliwieniem dla wzrostów miała być znaczna poprawa rezultatów tych spółek. Jeśli w publikowanych właśnie raportach za trzeci kwartał inwestorzy śladów takiej poprawy nie znajdują, reakcje bywają gwałtowne. Przykładem jest Remak, który w minionym tygodniu już wydawał się wracać do długoterminowego trendu wzrostowego. Raport kwartalny, w którym spółka pokazała zysk netto niższy o połowę w porównaniu z 2002 rokiem sprawił, że kurs akcji spadł ponad 10%. Wprawdzie nie przekreśla to szans na kontynuację długoterminowego trendu wzrostowego, ale na pewno odsuwa ją w czasie. Decydując się na inwestycje w średnie spółki, lepiej poczekać, aż opublikują one raporty kwartalne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama