Od początku poniedziałkowych sesji nowojorskie indeksy giełdowe zwyżkowały dzięki danym makroekonomicznym oraz pomyślnym informacjom z czołowych spółek. Instytut Zarządzania Podażą poinformował o wzroście w październiku aktywności w amerykańskim przemyśle do najwyższego poziomu od stycznia 2000 r., co świadczy o zwiększonym popycie konsumpcyjnym i inwestycyjnym. Wiadomość ta, w połączeniu z wcześniejszymi danymi, które wykazały najszybszy od prawie 20 lat wzrost PKB, wzmocniła nadzieje na dalszą poprawę wyników przedsiębiorstw. Według Thomson Financial, zyski firm objętych indeksem S&P 500, zwiększą się w 2003 r. średnio o 18% - najbardziej od czterech lat.
Szczególnym powodzeniem cieszyły się akcje firm informatycznych, zwłaszcza czołowego producenta układów scalonych - Intela - i dostawcy oprogramowania Siebel Systems. Chętnie kupowano też walory wytwórcy mikroprocesorów Advanced Micro Devices. Ich papiery zyskały na atrakcyjności dzięki raportowi związku producentów półprzewodników. Poinformowano w nim o największym od 13 lat wzroście sprzedaży tych urządzeń we wrześniu. Dzięki podwyższeniu prognozy dotyczącej tegorocznego zysku wzrosły notowania czołowego producenta artykułów zbożowych Kellogg. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones podniósł się o 0,59%, a Nasdaq zyskał 1,84%.
Pomyślnym wieściom z USA towarzyszyła informacja o odnotowanym w październiku najszybszym od 15 miesięcy wzroście produkcji przemysłowej w strefie euro. Wiadomości te pobudziły dalszą zwyżkę indeksów europejskich, przy czym szczególnie chętnie inwestowano w akcje spółek high-tech, takich jak Philips, Infineon i STMicroelectronics. Uwagę zwracał też popyt na walory Siemensa oraz Thomsona, który zapowiedział utworzenie joint venture w Chinach. Pozytywne oceny akcji HSBC przez UBS i papierów ABN Amro przez Morgan Stanley, spowodowały zwyżkę notowań obu banków. Tymczasem zapowiedź dodatkowych oszczędności zwiększyła popyt na walory Lufthansy. FT-SE 100 wzrósł o 1,05%, a CAC-40 o 1,95%. DAX podniósł się o 2,42%.