Fala negatywnych informacji o Orlenie i kierownictwie spółki od dłuższego czasu przelewa się przez media. Stąd każde posiedzenie rady nadzorczej wywołuje spekulacje - czy prezes powędruje na przymusowy urlop. Dziś taka decyzja prawdopodobnie również nie zapadnie. Choć możliwy jest wniosek o poszerzenie porządku obrad o dyskusję na ten temat. Taka zmiana wymaga jednak akceptacji większości członków rady. - A tej nie będzie - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.
Oficjalnie natomiast wiemy, że 22 października rada nadzorcza zobowiązała zarząd do zlecenia audytorowi, przez nią zaakceptowanemu, przeprowadzenia testów dotyczących prawidłowości stosowanych procedur, które obowiązują w spółce.
Co chce rada sprawdzić? Pod lupę audytora (Ernst&Young) trafią transakcje kupna nieruchomości pod stacje paliw i same stacje. Radę interesują obiekty przede wszystkim przy ul. Prądzyńskiego i Migdałowej w Warszawie, w Jankach oraz Dreglinie (woj. mazowieckie), w Łukowie (woj. lubelskie) i pięć innych największych wartościowo.
Weryfikowany będzie kontrakt dotyczący rebrandingu (tu: zmiana wyglądu stacji paliwowych). Dostał go Recon Services Center powiązany z Reconem Direct Service (Z. Wróbel - 10% udziałów, kapitał zakładowy 4 tys. zł) m.in. przez poręczenie weksla in blanco.
Ernst&Young przyjrzy się też kontraktom na usługi marketingowe. Tu m.in. przeanalizuje umowę z firmą Glaubicz-Garwolińska Public Relations. Zgodnie z posiadanymi przez nas dokumentami, za 350 tys. zł, w czasie niewiele dłuższym niż 4 miesiące, firma miała prawie bezkosztowo (Orlen zobowiązuje się pokryć m.in. wydatki na wynajem powierzchni, sprzęt, usługi pracowników zewnętrznych, delegacje) doradzać spółce w zakresie PR.