Pod koniec października fundusze zarządzały 34,7 mld zł. To o prawie 558 mln zł (1,6%) mniej niż w już i tak słabym wrześniu.
- Po okresie szybkiego wzrostu na każdy rynek musi przyjść korekta - mówi Sebastian Buczek, wiceprezes ING TFI. - W listopadzie aktywa mogą się jeszcze zmniejszyć. Później powinny znów zacząć rosnąć. Ale dynamika nie będzie już tak wysoka, jak do tej pory - dodaje. Na początku tego roku majątek funduszy rósł z miesiąca na miesiąc o około miliarda złotych. W miesiącach letnich zainteresowanie produktami TFI wzrosło jeszcze bardziej: napływ nowych środków sięgał nawet 2 mld zł. Inwestorów przyciągnęły bardzo dobre wyniki funduszy inwestujących w akcje.
Głównym powodem spadku aktywów funduszy w październiku był odpływ środków z podmiotów inwestujących w obligacje. Z powodu znaczącej przeceny papierów dłużnych, jaka nastąpiła w zeszłym miesiącu, poniosły one nawet kilkuprocentowe straty. Dlatego ich majątek spadł o blisko 1,7 mld zł. Udział podmiotów obligacyjnych, który na początku tego roku sięgał 65% łącznych aktywów TFI, zmniejszył się do nieco ponad 52%.
Według Andrzeja Dorosza, prezesa Skarbca, pieniądze wypłacone z funduszy dłużnych trafiły do podmiotów inwestujących w akcje. Jego zdaniem, zmniejszenie łącznych aktywów zarządzanych przez TFI to efekt spadku wartości jednostek uczestnictwa (z powodu strat z inwestycji w obligacje), a nie wycofywania się inwestorów z rynku funduszy.
W największym stopniu w październiku wzrósł majątek podmiotów zrównoważonych i stabilnego wzrostu (pierwsze z nich lokują w akcje mniej więcej połowę, a drugie - jedną trzecią portfela). Ich majątek zwiększył się w zeszłym miesiącu o 781 mln zł (ponad 13%). O przeszło 245 mln zł (12%) wzrosły aktywa funduszy agresywnych, które większość pieniędzy uczestników inwestują w akcje.