Reklama

Brokerzy zabrali się za fundusze

Biura maklerskie odkryły "żyłę złota" - fundusze inwestycyjne. Wcześniej traktowały je jako konkurencję dla własnych usług. Dlaczego zmieniły zdanie- Bo towarzystwa zaczęły im lepiej płacić za sprzedaż funduszy, a w dodatku zainteresowanie tymi produktami znacząco wzrosło.

Publikacja: 07.11.2003 09:04

Jeszcze dwa, trzy lata temu przedstawiciele biur maklerskich otwarcie mówili, że nie zależy im na sprzedaży funduszy. - Dobrze zarabialiśmy, oferując nasze własne usługi. Było to możliwe, dopóki inwestorzy indywidualni byli aktywnymi graczami na rynku kapitałowym - mówi Barbara Tomczuk, dyrektor departamentu sprzedaży w Domu Inwestycyjnym BRE Banku. - Gdy duża część z nich się wycofała z powodu bessy na giełdzie, brokerzy zaczęli szukać alternatywnych sposobów zarabiania pieniędzy - dodaje.

Spadek oprocentowania

Jej zdaniem, na wzrost zainteresowania biur maklerskich funduszami miał też wpływ spadek rentowności lokat bankowych i obligacji. - Dopóki inwestorzy mogli zarabiać po kilkanaście procent rocznie, odkładając pieniądze w bankach albo samodzielnie kupując obligacje skarbowe ,nie potrzebowali korzystać z usług zarządzania aktywami. Teraz coraz więcej osób chce, aby ich środkami zarządzali profesjonaliści. Ponieważ nie wszystkich stać na założenie własnych portfeli asset management, wpłacają pieniądze do funduszy - twierdzi B. Tomczuk.

Bez obligacji

Kolejną przyczyną wzrostu zainteresowania biur maklerskich funduszami była utrata możliwości sprzedaży obligacji detalicznych Skarbu Państwa. Do niedawna robił to CDM Pekao i współpracujący z nim brokerzy (utracili z tego powodu znaczną część swoich przychodów). Od sierpnia sprzedaż tych papierów prowadzi tylko bank PKO BP i jego biuro maklerskie.

Reklama
Reklama

TFI lepiej płacą

Wzrost aktywności biur maklerskich w sprzedaży funduszy wynika też stąd, że towarzystwa zaczęły im lepiej płacić. - Z tytułu sprzedaży jednostek uczestnictwa brokerzy otrzymywali wcześniej tylko opłaty dystrybucyjne. Od pewnego czasu towarzystwa zaczęły się z nami dzielić opłatą za zarządzanie, pobieraną z aktywów funduszy - wyjaśnia Krzysztof Polak, szef Centrum Obsługi Klienta w BM BPH PBK. - To jest dla nas dodatkowa motywacja. Do tej pory nasze korzyści były jednorazowe, gdy klient dokonywał wpłaty do funduszu. Teraz są długofalowe - dodaje. Według informacji PARKIETU, TFI przekazują biurom maklerskim nawet połowę dochodów z tytułu zarządzania. Stawki tych opłat sięgają nawet kilku procent wartości aktywów rocznie.

Według B. Tomczuk, dochody DI BRE banku z tytułu sprzedaży funduszy wzrosły w ostatnich dwóch latach kilkakrotnie. Z efektów sprzedaży cieszy się też CDM. - W sierpniu sprzedaliśmy fundusze za ok. 400 mln zł. Wpływy ze sprzedaży jednostek uczestnictwa sięgają w tym roku kilkunastu procent naszych łącznych przychodów - twierdzi Magdalena Raszdorf, dyrektor departamentu rozwoju produktów w CDM. Jej zdaniem, w przyszłości udział ten może się zwiększyć. - Gdy wejdziemy do Unii Europejskiej, nasz rynek otworzy się na zagraniczne firmy zarządzające funduszami. Nie będą one musiały tworzyć w Polsce towarzystwa, aby sprzedawać tutaj fundusze, ale będą potrzebowały dobrych sieci dystrybucji - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama