Reklama

Podatek giełdowy uderzy w finanse GPW

Wprowadzenie podatku od zysków giełdowych z początkiem przyszłego roku zaszkodzi sytuacji finansowej Giełdy Papierów Wartościowych. Skarb Państwa szkodzi więc swojej spółce, w której ma 98% kapitału zakładowego.

Publikacja: 08.11.2003 10:26

Przedstawiciele GPW nie ukrywają rozczarowania decyzją Senatu, który nie przedłużył zwolnienia z podatku dla zysków osiąganych przez inwestorów na giełdzie. I nie chodzi już tylko o brak czasu na przygotowanie domów maklerskich do pobierania "daniny", ale również o to, że spadek obrotów odbije się na finansach samej giełdy.

- Biorąc pod uwagę reakcje inwestorów po wprowadzeniu podatku na giełdach w Budapeszcie i Tel Awivie, spodziewamy się, że w I kwartale 2004 r. obroty na warszawskim parkiecie mogą spaść nawet o kilkadziesiąt procent - prognozuje Piotr Szeliga, wiceprezes GPW. Na rynkach węgierskim i izraelskim po wprowadzeniu podatku obroty zmalały w krótkim czasie o ponad 50%.

Według wiceprezesa Szeligi, przeszło 60% wszystkich przychodów GPW i około 80% przychodów ze sprzedaży pochodzi właśnie z obrotu giełdowego. Przyjmując optymistycznie, że obroty na warszawskim rynku spadną w ciągu roku tylko o 20%, to wynik na działalności operacyjnej GPW może się obniżyć o ponad 11 mln zł. Osiągnięcie więc zysku operacyjnego w 2004 r., co planował zarząd, może być niemożliwe. Prezes Wiesław Rozłucki nie martwi się o wynik netto spółki. Zapewnia, że zyski z inwestycji finansowych pozwolą na zakończenie przyszłego roku na plusie.

Przypomnijmy, że dekoniunktura na rynku i malejące obroty przyczyniły się do tego, że w 2002 r. grupa GPW poniosła 9 mln straty na działalności operacyjnej. Zarząd giełdy przewidywał, że w 2003 r. strata będzie znacznie mniejsza. Ostatnie miesiące pokazały, że się nie mylił. Więcej - może zamknąć rok na plusie.

- Komentarz

Reklama
Reklama

Parlament pod naciskiem resortu finansów wprowadza podatek giełdowy w najgorszym z możliwych momencie. Czyżby chęć ściągania pieniędzy ze wszystkiego, z czego się da, na tyle zaślepiła rządzących, że zapomnieli o prywatyzacji GPW-

Wprowadzenie podatku obniży zyski spółki, a zatem jej wartość. To przecież nic innego jak gospodarczy sabotaż. Czy chodzi o to, by Skarb Państwa, który wciąż posiada 98% akcji GPW, za kilka lat sprzedał kontrolny pakiet "zarżniętej" podatkiem giełdy parkietowi w Londynie czy Moskwie- Jeśli tak, to deklaracje polityków o budowie największego centrum obrotu papierami wartościowymi w Europie Środkowowschodniej należy między bajki włożyć. Konkurujące z nami o ten tytuł giełdy w Budapeszcie i Wiedniu już mogą sobie gratulować. Mnie ogarnia pusty śmiech.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama