Zamknięte dla publiczności przesłuchania przed Komisją Europejską są ostatnią szansą dla Microsoftu, by uniknąć kar w trwającym już blisko pięć lat dochodzeniu. Na czasie zależy przede wszystkim Mario Montiemu, którego kadencja upływa w przyszłym roku. - Monti chce rozwiązać sprawę przed końcem swojej kadencji i bierze pod uwagę wszystkie możliwości jej zakończenia - mówił w sierpniu Tilman Lauder, rzecznik prasowy komisarza. W grę wchodzi nałożenie kar lub ugoda ze spółką.

W sprawie Microsoftu Monti może posunąć się dalej niż strażnicy konkurencji z USA. Po trzech latach badania sprawy amerykański Departament Sprawiedliwości zawarł w 2001 r. ugodę ze spółką z Redmond. W trakcie przesłuchań UE będzie zapewne argumentować, że to porozumienie nie wystarcza, by Microsoft przestał nadużywać pozycji monopolisty w celu opanowania rynku systemów serwerowych oraz oprogramowania multimedialnego.

Europejskie władze antymonopolowe zebrały dowody na to, że swoimi działaniami Microsoft szkodził takim firmom jak Sun Microsystem, wytwarzającemu oprogramowanie serwerowe, czy RealNetworks, który produkuje programy do odtwarzania muzyki i wideo. Władze mogą nakazać Microsoftowi zapłacić grzywnę, ujawnić część kodu źródłowego oprogramowania większą niż w USA i zmusić do sprzedawania oprogramowania do obsługi multimediów odrębnie od systemu operacyjnego.