Wczorajsze notowania obligacji miały dwie odsłony. Przez większą część dnia niewiele się działo, a ceny oscylowały wokół poziomu ze środowego popołudnia. Około 14.30 inwestorzy przystąpili jednak do odważniejszych zakupów. W ich wyniku rentowność obligacji obniżyła się od 7 do 14 pkt. Najwięcej zyskały papiery pięcioletnie. Pod koniec dnia handlowano nimi z dochodowością 6,62%. Najmniejszym popytem cieszyły się dwulatki - rentowność wyniosła 6,18%. Obligacje dziesięcioletnie umocniły się o 10 pkt bazowych, do 6,76%.

Głównym powodem takiego przebiegu notowań była poprawa koniunktury na światowych rynkach. Amerykańskie dziesięciolatki zyskiwały 7 pkt bazowych, w górę szły też ceny niemieckich papierów. Dodatkowo, sporym zainteresowaniem inwestorów cieszyła się aukcja zamiany obligacji. Oferta Ministerstwa Finansów przyciągnęła bardzo duży popyt. Spekulowano, że pochodził on od wracających na rynek zagranicznych inwestorów.

Na notowania nie wpłynęły wypowiedzi członka Europejskiego Banku Centralnego, że do przyjęcia euro przez nowe kraje członkowskie UE potrzeba dostosowania poziomu gospodarczego do poziomu bogatszych państw Wspólnoty.