Otwarcie luki bessy i pokonanie wsparcia na poziomie dołka z 27 października nie wróżą nic dobrego i mogą być zapowiedzią dalszej zniżki. Patrząc z perspektywy kilku miesięcy, sytuacja wygląda doprawdy pesymistycznie. Od początku września kurs Prokomu bezskutecznie próbował sforsować poziom 192 zł. Równocześnie wahania ceny ograniczała od dołu linia trendu wzrostowego. Kiedy kupujący po raz trzeci ponieśli porażkę, próbując wywindować kurs powyżej 192 zł, otworzyło to drogę do przeceny. Ostatecznie linia trendu została przebita. Obecnie jest bardzo mało prawdopodobne, by doszło do szybkiego odrobienia strat i zapełnienia luki bessy. Spadek poniżej 165 zł ostatecznie potwierdziłby odwrócenie tendencji na zniżkującą. W przeciwnym razie zaistniałaby jeszcze szansa na powstanie trendu bocznego i ruch w kanale między 165 a 192 zł.