We wtorek po raz pierwszy od czterech sesji notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od wzrostu cen akcji. Część inwestorów postanowiła bowiem odkupić przecenione akcje tym bardziej, że pojawiły się bardziej optymistyczne informacje. Jednym z sygnałów do zakupów były lepsze od oczekiwanych wyniki kwartalne opublikowane przez czołową światową sieć sklepów z artykułami wyposażenia mieszkań - Home Depot. Akcje spółki w pierwszych godzinach sesji zdrożały o 1%. Pozytywną wiadomością dla inwestorów było też zalecenie kupna akcji największego światowego konglomeratu - General Electric (+3,5%) - wydanego przez Merrill Lynch. Indeks Dow Jones stracił do godz. 22.00 naszego czasu 0,65%, a wskaźnik Nasdaq Composite obniżył się o 1,08%. Jednym z powodów tych niewielkich ruchów indeksów są utrzymujące się obawy przed możliwymi atakami terrorystycznymi. Al-Kaida ostrzegła niedawno, że celem zamachów może być każdy kraj uczestniczący w koalicji w Iraku.

W Europie na niektórych giełdach kontynuowany był poniedziałkowy spadek, choć był on tym razem zdecydowanie słabszy. O 0,22% obniżył się wczoraj frankfurcki indeks DAX, a 0,19% stracił paryski CAC-40. Na obu giełdach wyprzedawano w pierwszej kolejności walory spółek działających na rynku amerykańskim, którym zaszkodziło dalsze osłabienie dolara względem euro. W wyniku tego o 2% spadł np. kurs potentata branży high-tech zza naszej zachodniej granicy - Siemensa. Tymczasem 0,36% zyskał londyński wskaźnik FT-SE 100. Pociągnął go w górę m.in. największy światowy operator sieci telefonii komórkowej - Vodafone (+6%), który wprawdzie poinformował o siódmej już z rzędu kwartalnej stracie, ale jednocześnie zapowiedział zwiększenie dywidendy i skupienie własnych akcji z rynku.

O 1,13% wzrósł tokijski indeks Nikkei 225, który dzień wcześniej, spadając o ponad 3% poniżej ważnej granicy 10 000 pkt, dał sygnał do globalnej wyprzedaży akcji. Uwaga japońskich inwestorów skupiła się na spółkach farmaceutycznych Yamanouchi Pharmaceutical i Fujisawa, których akcje rosły po ogłoszeniu fuzji.