Senat omawiał wczoraj rządowy projekt ustawy o restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego. W środę Komisja Gospodarki i Finansów Publicznych nie przyjęła poprawki, umożliwiającej łączenie kopalń w ramach zmniejszenia mocy wydobywczych, na czym najbardziej zależy górniczym związkom zawodowym. Jednak odpowiednie poprawki zezwalające na to senatorowie zgłosili wczoraj podczas debaty. Zdaniem senatora Jerzego Markowskiego z SLD, łączenie kopalń może być korzystnym rozwiązaniem. - Taniej jest dla budżetu połączyć kopalnię gorzej funkcjonującą z kopalnią lepiej funkcjonującą, bo część kosztów z tym związanych przenosi na siebie kopalnia zdrowsza - powiedział senator Markowski. Tymczasem rząd chce, aby w ramach redukcji mocy wydobywczych środki publiczne można było wyłącznie wydawać na likwidację kopalń. Wiceminister gospodarki Jacek Piechota powiedział senatorom, że łączenie kopalń jest możliwe, o ile środki publiczne zostaną przeznaczone wyłącznie na likwidację, a nie na dopłaty do wydobycia. - Chyba że świadomie podejmiemy decyzję o subwencjonowaniu wydobycia węgla. Ale na to nas nie stać, a poza tym nie jest to potrzebne, gdyż oddłużone i zrestrukturyzowane górnictwo poradzi sobie z konkurencją - powiedział J. Piechota.

Dziś senatorowie zdecydują o ostatecznym kształcie ustawy o restrukturyzacji branży węglowej. W razie nieprzyjęcia przez parlament zapisów umożliwiających łączenie kopalń, górnicy grożą strajkiem.