P. Solbes przyznał, że wokół daty wejścia nowych członków do strefy euro narosło wiele nieporozumień. - Przyjęcie wspólnej waluty to wymóg, a nie kwestia wyboru - powiedział komisarz w Warszawie podczas konferencji nt. euro. Wtórował mu polski minister finansów Andrzej Raczko. - Podpisując traktat akcesyjny, zobowiązaliśmy się do wstąpienia do unii walutowej - stwierdził.
Unijny komisarz przypomniał jednak, że każdy kraj wstępujący do Eurolandu traci ważny instrument polityki gospodarczej, jakim jest "niezależny" kurs walutowy. M.in. z tego powodu pośpiech w dążeniu do euro odradzają nowym członkom UE przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego.
Według A. Raczko, jak najszybsze spełnienie kryteriów zbieżności daje Polsce nie tylko szansę na przyjęcie euro, ale również osiągnięcia długoterminowego wzrostu gospodarczego. - Dlatego powinniśmy dążyć do tego, aby te warunki jak najszybciej spełnić - stwierdził. Dodał, że spełnienie kryterium dotyczącego deficytu budżetowego (deficyt nie większy niż 3% PKB) nie będzie miało charakteru jednorazowego. - Nie wystarczy raz sprowadzić deficyt poniżej 3% PKB. Trzeba go ustabilizować na takim poziomie. W praktyce będzie to oznaczało utrzymanie zrównoważonego budżetu - powiedział.
Według ministra, głównym instrumentem zmierzającym do wypełnienia kryteriów konwergencji będzie plan cięcia wydatków Jerzego Hausnera. Andrzej Bratkowski, wiceprezes NBP, poinformował natomiast, że wprowadzenie tego planu będzie podstawą do rozpoczęcia rozmów w sprawie przystąpienia Polski do ERM2, systemu przygotowującego do przyjęcia euro. - Wciąż realne jest wejście do ERM2 w 2005 r., choć jest to cel niesłychanie ambitny - powiedział A. Bratkowwski.
Dariusz Rosati z Rady Polityki Pieniężnej poinformował natomiast w wywiadzie dla Reutersa, że Polska będzie dążyć do tego, aby w systemie ERM2 zostało zastosowane szerokie pasmo wahań kursowych (+/-15% wokół centralnego parytetu). Będziemy również negocjować skrócenie czasu przebywania w tym systemie. ERM2 zakłada obligatoryjny, dwuletni okres związania walut państw kandydujących z euro, zanim kraje te zostaną przyjęte do unii walutowej.