Japońska gospodarka miała być w tym roku jednym z motorów ogólnoświatowego wzrostu. Jeśli za prawdziwe uznamy założenie, że giełda wyprzedza zjawiska zachodzące w realnej gospodarce, to z japońskiego ożywienia niewiele zostanie. Ostatnie dane dotyczące produkcji przemysłowej są jednak optymistyczne. Wynika z nich, że we wrześniu aktywność w tej gałęzi gospodarki wzrosła o 2,2%, w porównaniu z poprzednim miesiącem. Wskaźnik ten jest bardzo dobrym przybliżeniem tempa wzrostu gospodarczego. Mimo to notowania na giełdzie w Tokio spadają. Indeks Nikkei 225, który pod koniec października przełamał główną linię trendu wzrostowego, w mijającym tygodniu wybił się w dół z 2-miesięcznej konsolidacji. Na zamknięcie sesji w środę jego wartość - 9614 pkt - była najniższa od połowy sierpnia.
Na wykresie indeksu pojawił się podwójny szczyt, formacja typowa dla końca trendu wzrostowego. Z jej wysokości wynika, że indeks powinien znaleźć się na 9,3 tys. pkt. Ponieważ do osiągnięcia tego poziomu brakuje jeszcze kilkuset punktów, to nie jest koniec fali spadkowej. Nie jest jednak przesądzone, że trwający od 20 października spadek oznacza powrót do wieloletniej bessy. Nikkei 225 trend wzrostowy zapoczątkował w kwietniu tego roku, z 7,6 tys. punktów (najniższy poziom od ponad 20 lat). Zwyżka praktycznie do samego końca była bardzo "zdrowa" z technicznego punktu widzenia. Dlatego może to być tylko korekta tegorocznych dokonań byków. Jej maksymalny zasięg to 9 tys. punktów, gdzie znajduje się 62-proc. zniesienie ostatniej fali wzrostowej.
Nasdaq poniżej wsparcia
Najważniejszą linię trendu przełamał w mijającym tygodniu Nasdaq Composite. Na wykresie ukształtował się i błyskawicznie doczekał realizacji mikroskopijny podwójny szczyt. Z formacji mających nieco większy ciężar gatunkowy warto zauważyć rosnący klin, który tworzył się przez ostatnie trzy miesiące. Wartość indeksu powinna spaść przynajmniej do 1644 pkt, skąd zaczęło się budowanie formacji. Z charakterystyki klina wynika, że indeks w okolicach tego poziomu powinien znaleźć się bardzo szybko.
Pewnym ostrzeżeniem przed przywiązywaniem zbyt dużej wagi do tych sygnałów, szczególnie do przełamania głównej linii trendu, jest sytuacja, która miała miejsce na początku sierpnia. Wtedy również Nasdaq Composite spadł poniżej głównego wsparcia, dodatkowo wybił się w dół z podwójnego szczytu. Mimo to już po kilku tygodniach wspiął się do najwyższego poziomu od 52 tygodni. Sytuacja jest o tyle odmienna, że przed sierpniowymi sygnałami sprzedaży trend wzrostowy nie zdradzał większych objawów słabości. Teraz już od dwóch miesięcy mamy taką sytuację, że kolejne szczyty i dołki na wykresie wzajemnie na siebie nachodzą.