"Wiadomo, że Rada nie obniży stóp procentowych, bo tu jest na rynku pełen konsensus. Rada pozostawi je na niezmienionym poziomie, pozostawi też nastawienie neutralne i powie, że mamy trochę wyższą inflację i jako czynnik inflacyjny uzna niepewność w sektorze finansów publicznych. Pytanie jest tylko, co więcej powie-" - powiedział Marek Nienałtowski, analityk Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej (WGI).
Od końca czerwca podstawowa stopa procentowa wynosi 5,25% po serii sześciu obniżek z rzędu o 25 pb każda. Dodatkowo we wrześniu RPP zdecydowała się na obniżenie poziomu rezerw obowiązkowych w bankach komercyjnych do 3,5% z 4,5% wcześniej, co także stanowiło poluzowanie polityki pieniężnej.
W ciągu ostatnich miesięcy natomiast podwoił się wskaźnik inflacji, który w październiku wzrósł do 1,3%, lekko powyżej oczekiwań, z 0,4% w maju, a na koniec roku ma wzrosnąć do około 1,5%. Dodatkowo wzrost gospodarczy zdecydowanie przyspieszył i może w przyszłym roku przewyższyć poziom wzrostu potencjalnego.
Zdaniem członka RPP Bogusława Grabowskiego, zaliczanego do tzw. "jastrzębi", przyspieszenie inflacji i cen producentów w połączeniu ze zdynamizowaniem podaży pieniądza M3 pokazuje, że trendy inflacyjne uległy odwróceniu, a wskaźnik CPI będzie już teraz rósł.
Innego zdania jest zaliczany do zwolenników luzowania polityki pieniężnej w RPP Jan Czekaj, który uważa, że wzrost gospodarczy wciąż jest bezinflacyjny. Prawdopodobnie więc dojdzie do zgłoszenia wniosku o obniżkę stóp procentowych.