Dwulatki, najchętniej kupowane przez inwestorów obligacje detaliczne, w grudniu sprzedawane są z oprocentowaniem 6%. To o 0,6 pkt proc. więcej niż w listopadzie i o 1,25 pkt proc. więcej niż w październiku. MF zwiększyło też odsetki od innych papierów detalicznych. W przypadku pięciolatek wzrosły one do 6,5%, z 4,5% dla poprzedniej emisji (zakończyła się w listopadzie), a dla czterolatek - do 5,3%, z 5,3% oferowanych w zeszłym miesiącu (oprocentowanie w pierwszym roku).
Resort finansów oczekuje, że korzystniejsze warunki zwiększą zainteresowanie obligacjami. Ich sprzedaż nie idzie ostatnio najlepiej. Wygląda na to, że zakupy nowych papierów będą w tym roku mniejsze od sumy pozyskanej przez inwestorów w wyniku odkupienia przez MF wcześniej wyemitowanych obligacji. Zadłużenie Skarbu Państwa w papierach oszczędnościowych (dwu- i czterolatki) wynosiło pod koniec września 6,7 mld złotych i było o ponad miliard zł mniejsze niż w grudniu 2002 r.
Urzędnicy MF mają nadzieję, że do końca roku wynik ten uda się jeszcze poprawić, zwłaszcza że resort ma też problemy ze sprzedażą obligacji dużym inwestorom. Dlatego, oprócz zwiększenia odsetek, została podniesiona też oferta obligacji. Podaż dwulatek wzrosła dwukrotnie, z 500 mln do miliarda złotych. Nieprzypadkowo resort zdecydował się na taki krok właśnie teraz: pod koniec roku na rynku znalazła się duża ilość gotówki pochodzącej z lokat antypodatkowych. Mówi się o kilkunastu miliardach złotych "do wzięcia".
Już w listopadzie popyt na obligacje detaliczne był dużo większy niż w poprzednich miesiącach. Agent emisji, bank PKO BP, sprzedał papiery o wartości 6,7 mld zł, wobec niespełna 4 mld zł w październiku. Lepszy wynik to przede wszystkim zasługa dwulatek, których sprzedaż była o 152% większa niż przed miesiącem.