Miedź znowu w piątek podrożała, czego bezpośrednią przyczyną była decyzja o rozpoczęciu strajku w chilijskiej kopalni Andina. Strajk ten zapowiadano od tygodnia, ale o północy ok. 900 pracowników kopalni, czyli 82% jej załogi, przerwało pracę. Domagali się 5-proc. podwyżki płac. Spółka Codelco, do której należy ta kopalnia położona w centralnej części Chile, zaproponowała 1,5%. Rozpoczęcie strajku musiało wpłynąć na sytuację na rynku, gdyż Codelco jest największym na świecie producentem miedzi - 12% globalnego wydobycia - a w tym roku i tak już zużycie tego metalu jest o 25 tys. ton większe niż jego produkcja. Na Londyńskiej Giełdzie Metali cena miedzi wzrosła w piątek do 2146 USD z 2127 USD na czwartkowym zamknięciu.

Cena złota może w ciągu roku wzrosnąć do 450 USD za uncję, a więc do poziomu nienotowanego od 1988 r. - prognozuje amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs. Spadający kurs dolara i obawy związane z rosnącymi deficytami budżetowym i handlowym USA zwiększają bowiem atrakcyjność tego kruszcu dla inwestorów szukających tzw. bezpiecznych lokat. Deficyt budżetu federalnego w roku finansowym zakończonym 30 września wyniósł 374,2 mld USD, a deficyt handlowy wzrósł we wrześniu po raz pierwszy od marca. Jednocześnie produkcja złota zmniejszyła się w ciągu roku o 1,4%, do 2587 ton, podczas gdy jubilerzy zużywają rocznie 2689 ton. "Zarówno czynniki fundamentalne, jak i makroekonomiczne i geopolityczne przemawiają za dalszym wzrostem cen złota. Nie zdziwilibyśmy się, gdyby w ciągu roku przekroczyły one 450 USD za uncję" - napisali autorzy omawianego raportu Malcolm Southwood i Ian Preston. W piątek uncja złota z dostawą w lutym staniała na nowojorskim rynku Comex o 20 centów, do 403 USD.

Ropa naftowa po raz pierwszy w minionym tygodniu w piątek nieco staniała. Przyczyną złagodzenia nastrojów na londyńskiej giełdzie była tym razem zapowiedź lekkiego ocieplenia w Stanach Zjednoczonych, co oznacza spadek popytu na olej opałowy. Minimalna temperatura w Nowym Jorku ma do wtorku wzrosnąć do 10 stopni Celsjusza z 4 w piątek. Na obniżkę ceny ropy prawdopodobnie również w najbliższych dniach przede wszystkim wpłynęła jednak decyzja OPEC o niezmienianiu kwot wydobycia. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w styczniu kosztowała po południu 29,12 USD, wobec 29,23 USD na czwartkowym zamknięciu.