Reklama

Planowane przez MinFin emisje private placement mogą się okazać wręcz szkodliwe - analitycy

Warszawa, 12.12.2003 (ISB) -- Pomysł plasowania przez Ministerstwo Finansów obligacji skarbowych poza rynkiem, w ramach tzw. "private placement", może oznaczać zmniejszenie popytu inwestorów na przetargach. Trudno też teraz przewidzieć, czy resortowi uda się uzyskać lepsze warunki przy wykorzystaniu nowego instrumentu, uważają ekonomiści.

Publikacja: 12.12.2003 15:15

Niektórzy uważają wręcz, że próba wykorzystanie tych operacji nie powiedzie się i może jeszcze pogorszyć sytuację na rynku długu.

"Ministerstwo przymierza się do takich operacji już od jakiegoś czasu. Już nawet w ubiegłym roku procedury wyboru banków były zaawansowane, ale zgłosił się wtedy tylko jeden bank, co przekreśliło możliwość przeprowadzania operacji" - powiedział Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku. "Myślę, że teraz zapowiadane emisje będą na początek niewielkie" - dodał.

Na rynkach mówi się, że resort finansów rozmawiał w tej sprawie z Bankiem Handlowym w Warszawie.

Ministerstwo Finansów podało ostatnio, że zastanawia się nad emisjami w systemie "private placement" o niestandardowych kuponach, których ilość i wielkość mają być uzależnione od popytu na poszczególne typy obligacji. Nie podało jednak jeszcze żadnych szczegółów.

Wkrótce, prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu, ma być jednak opublikowany oficjalny kalendarz emisji obligacji na cały 2004 rok, wraz ze szczegółami finansowania zagranicznego w pierwszym kwartale.

Reklama
Reklama

Ekonomiści wątpią jednak, czy nowy instrument pomoże resortowi taniej finansować dług, którego emisje będą w nadchodzących miesiącach rosnąć. Wykorzystanie takiego instrumentu może bowiem zmniejszyć nie tylko przejrzystość systemu, ale tez płynność na rynku, co w efekcie zwiększy koszty obsługi długu.

"Najlepiej jest wtedy, kiedy się takich instrumentów nie stosuje, kiedy rynek jest przejrzysty, kiedy wszystkich uczestników traktuje się na tych samych prawach. Wszystkie takie próby są po prostu majsterkowaniem i z reguły źle się kończą. Zmniejszają bowiem przejrzystość rynku i zwiększają premię za ryzyko" - uważa Krzysztof Rybiński, główny ekonomista Banku Przemysłowo-Handlowego PBK.

Emisje takie mogą też zmniejszyć płynność rynku, również doprowadzając do wyższych kosztów obsługi zadłużenia.

"Kolejnym czynnikiem 'ryzyka' jest potencjalna substytucja popytu. Ten kto kupi obligacje poza rynkiem, może nie przyjść na przetarg, nie będzie więc kreował popytu. Wątpliwe więc, czy ta zabawa opłaci się ministerstwu" - powiedział Jankowiak.

Wydaje się jednak, iż Ministerstwo Finansów ma nadzieje, że nowy instrument pozwoli jednak na poszerzenie bazy klientów. Będzie to o tyle istotne, że wielu analityków spodziewa się, że w przyszłym roku sytuacja na rynkach finansowych może się wcale nie poprawić. Co więcej, również na rynkach światowych obserwuje się wzrost rentowności, jak i coraz większą podaż (np. na rynku euro). "Ministerstwu opłaci się ten ruch, jeśli uda mu się poszerzyć bazę klientów, znaleźć nowych klientów na zakup instrumentu z takimi właśnie strukturalnymi kuponami. Wtedy może się okazać, że te emisje ułatwią trochę resortowi finansowanie potrzeb pożyczkowych budżetu. Ale jeśli się nie uda, to będzie to efekt wypychania" - powiedział Rybiński.

"Wygląda jednak na to, że resort nie sądzi, aby była to pełna substytucja i że banki uczestniczące będą próbowały plasować te emisje wśród swoich klientów i nie będą ich brały na swój portfel" - powiedział Jankowiak.

Reklama
Reklama

Nowy instrument będzie więc prawdopodobnie nakierowany głównie na banki zagraniczne. "Obawiam się jednak ostatecznie, że per saldo, w okresie 2-3 kwartałów, takie majsterkowanie skończy się wzrostem rentowności i wyższymi kosztami długu. Szansa, że się to uda, jest po prostu niewielka. Nie da się uciec majsterkowaniem od podstawowej prawdy - potrzeby pożyczkowe w latach 2004-2005 wzrosną o powyżej 100 mld zł, a ich koszty będą rosły. Im wcześniej resort to zaakceptuje, tym lepiej" - podsumował Rybiński. (ISB)

Karolina Słowikowska

ks/pk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama