Kurs producenta opon poszedł do góry tydzień przed ogłoszeniem wezwania. Jeszcze 31 marca za walory płacono po 41,80 zł. Do 8 kwietnia cena zwiększyła się do 45 zł. W tym samym dniu, tuż po zakończeniu sesji, Michelin poinformował, że oferuje 46,50 zł za akcję. Przez kilka sesji przed wezwaniem mocno rósł również wolumen.
Notowania olsztyńskiej firmy zbadała Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. W październiku przesłała dokumenty do prokuratury. Dochodzenie trwa. Koncentruje się na działaniach jednej osoby, najprawdopodobniej niezwiązanej ze Stomilem Olszyn.
Konsekwencje ujawnienia i wykorzystania informacji poufnej są poważne. Za pierwsze przewinienie grozi grzywna do 1 mln zł i do 3 lat więzienia. W drugim przypadku grzywna może sięgnąć do 5 mln zł, a kara więzienia - 5 lat.