W porządku obrad NWZA są korekty statutu, które umożliwią wniesienie do Hetmana firm handlowych Eastbridge (w tym zagranicznych) oraz zmiany w radzie nadzorczej. Pojawią się w niej zapewne przedstawiciele holenderskiego inwestora.
Bez uciążliwej
procedury
Nowe zapisy w statucie oznaczają, że przedmiot działalności NFI zostanie istotnie rozszerzony. To zaś zwykle wiąże się z koniecznością wykupu akcji od tych udziałowców, którzy się na zmiany nie zgadzają. Kodeks spółek przewiduje w tym przypadku skomplikowaną i długotrwałą procedurę. Można jednak uniknąć wykupu i kłopotów z nim związanych, jeśli uchwała jest podejmowana większością dwóch trzecich głosów w obecności osób reprezentujących co najmniej połowę kapitału zakładowego. NFI zamierza skorzystać z tej możliwości. Do niedawna uniemożliwiała to struktura akcjonariatu: 48% akcji jest w rękach Banku Austria Creditanstalt (BACA), a ponad 38% pozostawało w rękach NFI. Fundusz nie może jednak wykonywać prawa głosu z własnych papierów. O ile więc bez trudu przy podejmowaniu decyzji o zmianie przedmiotu działalności spełniony byłby pierwszy warunek (2/3 głosów "za" - wystarczy, że BACA poprze uchwałę), o tyle problemy mogłyby być z drugim (reprezentacja na walnym ponad 50% kapitału). Dlatego w transakcjach pakietowych Hetman sprzedał niewielki pakiet własnych akcji. Kupujący płacił za nie po 8,65 zł. Razem z BACA z pewnością będzie miał na walnym ponad 50% kapitału Hetmana.
Wezwanie zamiast wykupu