Stalexport, handlujący wyrobami hutniczymi, zwołał na 15 stycznia NWZA, ponieważ stara rada nadzorcza nie odzwierciedla już układu sił w akcjonariacie. Ma zostać wybrana nowa. Spółka wyemitowała walory dla byłych wierzycieli i to oni zdobyli przewagę w kapitale (Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który miał kiedyś 30% akcji, teraz kontroluje około 4%). Z naszych informacji wynika, że NFOŚiGW, który ma 16,7% głosów na walnym, zaproponował pewne zmiany w statucie (musi być przyjęte większością 3/4 głosów).

Chce wykreślenia zapisu stanowiącego o tym, że tak długo, jak EBOR posiada co najmniej 10% akcji, jest uprawniony do powoływania i odwoływania dwóch członków rady nadzorczej, jeżeli ta liczy do 8 osób, lub trzech, jeżeli zasiada w niej 9 osób. Zaproponował, aby akcjonariusze posiadający co najmniej 15% walorów Stalexportu, byli uprawnieni do powoływania i odwoływania po jednym reprezentancie rady. Jednocześnie uczestniczyliby w głosowaniach nad powoływaniem i odwoływaniem pozostałych członków.

NFOŚiGW chce też, aby do statutu dopisano nowe punkty. Rada nadzorcza na wniosek zarządu ma wyrażać opinie w sprawach przeniesienia praw i obowiązków wynikających z zezwoleń i koncesji oraz w sprawie zbycia akcji i udziałów w spółkach zależnych. Powyższe transakcje zaakceptować musi także walne zgromadzenie. Ta swego rodzaju podwójna kontrola (w radzie są przecież przedstawiciele największych akcjonariuszy) może utrudnić pracę zarządu. NFOŚIGW najprawdopodobniej dąży do tego, aby giełdowa spółka nie utraciła wpływu na płatny odcinek autostrady A-4 na trasie Katowice-Kraków. Do 2027 r. ma koncesję na eksploatację tej drogi, a poborem opłat zajmuje się zależna firma Stalexport Autostrada Małopolska (w I półroczu br. miała prawie 36 mln zł przychodów, a zysk netto przekroczył 13,6 mln zł). Ostatnio na rynku pojawiły się spekulacje, że działalnością autostradową Stalexportu zainteresowane są podmioty powiązane z Kulczyk Holding.