Zapisy na 6,9 mln akcji serii I Invar&Biuro Systemu były przyjmowane od 10 do 15 grudnia. Cena emisyjna wynosiła 1 zł. Oferta była skierowana do wierzycieli w ramach konwersji zadłużenia. Zapisy mogli także składać inwestorzy nie związani ze spółką. Musieli płacić gotówką.

- Nie mogę jeszcze zdradzić wyników subskrypcji, bo zapisy są nadal liczone. Ale nie jest źle - mówi Henryk Kruszek, prezes I&B Systemu. Brak precyzyjnych danych wynika m.in. z konieczności weryfikacji zapisów składanych przez wierzycieli. - Spółka, mimo że dysponuje sądowymi listami wierzycieli, musi sprawdzić, czy w międzyczasie nie zaszły na niej zmiany i czy podmiot, który zapisał się na akcje, jest naprawdę naszym wierzycielem - tłumaczy prezes.

Nie chciał ujawnić, jak rozłożyły się zapisy na nowe papiery i jaką część z ogólnej puli subskrybowali inwestorzy zewnętrzni. - Część akcji została opłacona gotówką - stwierdził.

Powodzenie emisji (nawet jeśli nie udało się uplasować wszystkich akcji) to spory sukces I&B Systemu. Jeszcze do niedawna firma stała na skraju upadłości. Teraz zdobywa nowe umowy i już w przyszłym roku chce zarobić ponad 4 mln zł.